BLOGCZEJNalpha

Czy ryba faktycznie wpływa na wszystko ?

abstract-1238248_960_720.jpg

Ryba wpływa na wszystko - tak brzmiał slogan reklamowy promujący spożywanie ryb. Sugerował, że należy je jeść z uwagi na wiele korzyści zdrowotnych. Dziś przyjrzę się im i sprawdzę wady i zalety włączania ryb do swojej diety.

Czy ryba to mięso ?


Pomijając kwestie religijne, a skupiając się na dietetycznych - ryba jako jedzenie jest mięsem. Pochodzi z mięśni zwierząt przeznaczonych do konsumpcji. Wegetarianie zatem nie powinni ich jeść. Mięso ryb zawiera mniej białka od innych mięs, co spowodowane jest dużą zawartością wody. Chociaż i tak stosunkowo dużo biorąc pod uwagę inne produkty.

Co dobrego tkwi w rybach ?

Zawartość poszczególnych mikro i makroelementów zależna jest od gatunku ryby. Natomiast każdy z nich to bukiet wielu wartościowych składników.

Białko to podstawowy budulec naszych mięśni i tkanek. Ułatwia również usuwanie toksyn z organizmu. Zdrowa dieta bez białka praktycznie nie istnieje. Nie da się go wyeliminować i liczyć aby nasz organizm funkcjonował prawidłowo. Zatem nie jest istotne tylko dla kulturystów, ale dla każdego człowieka. Mięso czy jajka to najłatwiejsza droga do uzupełniania naszego organizmu w białko. Jednak weganie czy wegetarianie również sobie z tym radzą za pomocą niektórych roślin. Te bardzo wartościowe i polecane to fasola, ciecierzyca czy soczewica.

Mówi się bardzo ogólnie, że ryby to "zdrowy tłuszcz" - przyjrzyjmy się temu bliżej. Wielonasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 zawarte w rybach to bardzo istotne substancje, które przeciwdziałają nowotworom, chorobom serca i układu krążenia. Ponadto wspomagają nasz układ nerwowy. Jednak nasz organizm nie potrafi ich samodzielnie wytworzyć, dlatego należy dostarczać je z pożywieniem. Badania dowiodły, że Eskimosi cieszą się bardzo niską umieralnością spowodowaną chorobami krążenia. Podstawą ich wyżywienia są morskie zwierzęta.

reindeer-60619_960_720.jpg

Ryby to również źródło wielu dobroczynnych pierwiastków. Potas utrzymuje wodę w komórkach, warunkuje prawidłową pracę serca oraz pomaga w walce z nadciśnieniem. Magnez pozytywnie wpływa na układ nerwowy, wzmacnia układ sercowo-naczyniowy, pomaga w prawidłowym rozwoju układu kostnego. Mocne kości i zęby do m.i.n. zasługa fosforu. Jod odpowiedzialny jest za produkcję hormonów przez tarczycę, a z kolei od tychże hormonów zależy praca układu nerwowego i sercowego. Organizm bez jodu nie jest w stanie działać. Z kolei selen ma właściwości antynowotworowe i przeciwutleniające.

W rybach znajdziemy podstawowe witaminy. Witamina A wzmacnia układ odpornościowy, zapobiega nowotworom, wspomaga proces widzenia i poprawia wygląd skóry. Witamina B, to nazwa ogólnie używana, ale jest nieco błędna. Właściwie powinniśmy mówić o witaminach z grupy B. Gdyż mamy ich sporo i pomagają w bardzo wielu schorzeniach, to jednak temat na inny - dłuugi artykuł. Natomiast, najogólniej mówiąc witaminy z tej grupy pozytywnie wpływają na układ nerwowy. Łagodzą stres i podnoszą sprawność intelektualną. Zamieniają glukozę w energię, która trafia do mózgu. Witamina D, podobnie jak magnez - zapewnia mocne kości i zęby. Pomaga też zachować szczupłą sylwetkę ciała. Witaminę E, określa się mianem witaminy płodności, pomaga ją utrzymać, a kobietom w ciąży zapewnia prawidłowy rozwój płodu. Opóźnia również proces starzenia się skóry i wpływa na prawidłową wydolność mięśni.

diving-1656619_960_720.jpg

Ryby wbrew pozorom są nisko kaloryczne i nie tuczą pomimo zawartości tłuszczu. Jeśli oczywiście przyrządzimy je w sposób nieinwazyjny dla naszego organizmu. Bo najczęściej spożywamy je smażone w panierce i na dużej ilości oleju. Wersja pieczona to samo zdrowie. W większości, bo za chwilkę omówimy sobie negatywne aspekty spożywania ryb.

Nie zawsze zdrowe...

Przedstawiłem już korzyści płynące z jedzenia ryb. Jest ich niewątpliwie sporo. To jednak ogólne zestawienie składników zawartych w rybnym mięsie. Tak jak wspomniałem na początku, zawartość korzystnych elementów dla naszego organizmu zależy od gatunku ryby. Okazuje się, że niektóre są...niemal bezwartościowe.

Każdy kojarzy pangę, jest spożywana często z uwagi na niską cenę i popularność. Zawiera jednak śladowe ilości opisanych wyżej składników. Nawet w 1/5 nie pokrywa dziennego zapotrzebowania na kwasy omega. Jej składniki to głównie woda, sól i białko. Ponadto, te ryby pochodzą głównie z hodowli, a co za tym idzie karmione są sztucznymi paszami, istnieje również ryzyko, że mięso będzie zawierało hormony i antybiotyki.

Innym przykładem hodowlanej ryby jest tilapia. Kupowana jest z tych samych powodów co panga. Duża dostępność, popularność i niska cena. Hodowla przebiega podobnie. Podejrzenie o hormony, antybiotyki czy też pestycydy. Tak naprawdę nikt nie wie, jakie jest stężenie tych substancji w hodowlanych wodach. Takie ryby zamiast nam pomóc - mogą nam tylko zaszkodzić.

No to co wreszcie z tym tuńczykiem? Narosło wokół niego mnóstwo mitów. Przestrzegani jesteśmy, przed obecnością rtęci. Ale przyjrzyjmy się faktom. Wiele ryb, podobnie jak tuńczyk może gromadzić rtęć i metale ciężkie. Z tym, że tuńczyk jest na to nieco bardziej narażony, z uwagi na to, że jest drapieżnikiem. Należy pamiętać, że sam w sobie tuńczyk jest zdrowy i czyni dla naszego organizmu wiele korzyści. To nadal dobre źródło "zdrowych tłuszczy" i witamin. Natomiast najczęściej spożywamy go w puszkach i jest on znacznie niższej jakości niż np. filet z tuńczyka. Warto dodać, że istnieją normy zawartości rtęci w produktach, których przedsiębiorstwa branży spożywczej muszą przestrzegać.

tuna-2418460_960_720.jpg

Podsumowanie

Jednak reklama miała rację. Ryba faktycznie wpływa na wszystko! Trudno szukać jakiegoś układu w naszym organizmie, na który składniki zawarte w rybach nie działają pozytywnie. Zatem jedzmy dobre ryby. Głównym motywem przewodnim naszych bohaterek są kwasy omega. Czy jak kto woli - "zdrowe tłuszcze". Najlepiej ich szukać w tłustych rybach morskich, jak łosoś, makrela czy śledź. Wśród ryb słodkowodnych, dobrym wyborem będzie pstrąg. W dobrych restauracjach lub u dobrej gospodyni domowej ;) dostaniemy je w zdrowej - pieczonej formie. Smażenie ryby nie jest właściwym ruchem, mimo że popularnym. Najzwyczajniej w świecie - szkoda marnować tak wartościowy produkt. Unikajmy wszelkiej maści rozdrobnionych produktów - niskiej jakości tuńczyków w puszkach, kotletów czy paluszków rybnych. I oczywiście - ryb powszechnie hodowlanych. Warto dodać, że w polskich restauracjach nad Bałtykiem trudno jest znaleźć zdrową i świeżą rybę.

źródło grafik: pixabay

KOMENTARZE