BLOGCZEJNalpha

Endemity, czyli unikaty natury.

ara-3418427_960_720.jpg

W świecie przyrody fascynuje nas to co nieodkryte i niespotykane. Kontakt z każdym rzadkim gatunkiem zapada w pamięć miłośnikom przyrody. Są też organizmy unikatowe tylko dla ograniczonego miejsca czy regionu, które nie występują nigdzie na świecie poza nim. To właśnie endemity.

O endemitach możemy mówić w przypadku różnych grup systematycznych. Mogą być to np. rodziny, gatunki, podgatunki czy rzędy. Ich unikalność względem danego obszaru powoduje, że badacze wyruszają za nimi w najdalsze gatunki świata, albo...w nasze góry. Zanim jednak przejdziemy do omówienia poszczególnych organizmów endemicznych, warto powiedzieć, jak to się stało, że organizmy te nie rozprzestrzeniają się na inne, nawet pobliskie obszary. Bo w przyrodzie wędrówki to zjawisko tak pospolite, jak jedzenie czy rozmnażanie.

Skąd wziął się endemizm?

Mówiąc najprościej jak się da, endemizm to izolacja zwierząt lub roślin na swoim obszarze. Jednak taka izolacja jest niezwykle rzadko spotykana. Powodów tego zjawiska jest kilka. Niektóre organizmy mają po prostu niską tolerancję na zmiany środowiskowe. To trochę tak, gdyby człowieka, który nie uprawiał nigdy żadnego sportu wysłać do walki w federacji UFC. Prawdopodobnie nie przeżyłby. Inną przyczyną jest bariera geograficzna, (np. ograniczona wyspa) która nie pozwala nielicznym organizmom na szukanie partnerów do rozmnażania. Są to tzw. paleoendemity, które skazane są na wymarcie. Na takich ograniczonych geograficznie obszarach, na skutek ewolucji mogą wykształcić się nowe rośliny czy zwierzęta. Wtedy mówimy o neoendemitach. Na terenie Polski endemitów jest bardzo mało, właśnie z powodu tej "otwartości na migracje." Sprzyja temu przewaga terenów nizinnych, zatem przemieszczanie zwierząt czy rozmnażanie roślin jest w znakomitej większości nieograniczone. Ponadto nasza fauna i flora jest relatywnie młoda, gdyż wykształciła się po ustąpieniu z naszych obecnym ziem lądolodu. Było to ok. 10 tys. lat temu, zatem to niedługi okres, jeśli spojrzymy na ewolucyjną oś czasu.

Australijskie skarby i masakra koali

Wbrew pozorom, endemity to także znane nam z filmów czy atlasów zwierzaki. Należy do nich kangur, który właśnie ze względów bariery geograficznej nie rusza się poza Australię, a przy tym jest unikalnym gatunkiem tej ogromnej wyspy. Zatem jak widzicie, endemiczne gatunki nie dotyczą tylko maleńkich terenów. Dokładnie tak samo jest z dziobakiem czy koalą. Za tym sympatycznym misiem przemawia bardzo przykra historia. Jest to gatunek zagrożony wyginięciem. Kilka lat temu koale zaczynały się jednak na dużą skalę rozmnażać, chociaż ten proces dotyczył małego obszaru kontynentu. Było ich tak wiele, że brakowało pożywienia - liści eukaliptusa. W obliczu tak trudnych czynników środowiskowych, misie nie potrafiły sobie z tym poradzić. Ich organizmy były głodne i wyniszczone. Australijscy weterynarze nie zdecydowali się przenieść koali na inny teren, gdyż jak twierdzili - wywołałoby to u ssaków śmiertelny stres. Rząd, w tajemnicy przed społeczeństwem zdecydował się na masową egzekucję 686 torbaczy. Niewykluczone, że będą kolejne, lecz tym razem mają być konsultowane ze społeczeństwem.

koala-1100469_960_720.jpg

Skoro jesteśmy przy Australii to warto wspomnieć, czym jest subendemit. To organizm, który tylko w niewielkim stopniu przekracza macierzysty teren. Takim przykładem jest kolczatka australijska, która poza Australią zasiedliła również część Nowej Gwinei.

Endemiczne cuda

Kangur rozpoznawany jest na całym świecie, bo przecież to symbol Australii. Inne popularne endemity różnych obszarów to Niedźwiedź Polarny, Struś Emu czy Papuga Ara. Ale czy słyszeliście o smoczym drzewie lub hatterii? Zapraszam na przegląd niesamowitych cudów przyrody.

Dracaena draco to tzw. smocze drzewo. Występuje wyłącznie na obszarach Madery i Wysp Kanaryjskich, zatem niektórzy z nas spotkają ten niezwykły gatunek na wakacyjnych wyjazdach. Pierwsi mieszkańcy Kanarów, wierzyli, że drzewo posiada magiczne właściwości, gdyż żywica pod wpływem utleniania się przechodzi w czerwony kolor. Miała ona oznaczać smoczą krew. Trudno się do tego odnieść, ale z pewnością smocze drzewo wygląda nieziemsko interesująco.

15004632752_1b262a2c56_c.jpg

Niezwykle ciekawy wygląd ma małpa Uakari. To endemit obszaru Niziny Amazonki. Uwagę przykuwa jego czerwona twarz. To niestety również gatunek zagrożony wyginięciem...

4730323464_e8eddb0a99_b.jpg

Hatteria to przedziwny gad występujący wyłącznie w Nowej Zelandii. Wygląda jak jaszczurka, ale...nie jest z nią spokrewniona. No to gdzie, szukać jej krewnych? Gdybyśmy brali pod uwagę długość życia to pewnie u żółwia. Hatteria prawdopodobnie może przeżyć do 120 lat. Niektórzy badacze przypuszczają jednak, że rekordziści gatunku mogą dożyć nawet do dwusetnego roku życia. Oficjalnie, więc hatteria reprezentuje nadrząd Lepidozaurów. No właśnie "ZAURÓW" Czy to potomek dinozaura? W jakimś stopniu na pewno. Chociażby dlatego, że ich ciało pokryte jest łuskami. Co więcej dwa rodzaje hatteri to jedyni przedstawiciele Lepidozaurów na świecie. Poza tym, hatterię uważa się za "żywą skamielinę." Ten gad, a w szczególności jego dokładne pochodzenie skrywa mnóstwo tajemnic i jest przedmiotem spekulacji. Wyobraźcie sobie, że jeden z badanych samców hatterii w wieku 111 lat był zdolny do rozmnażania. To jakiś totalne przyrodnicze szaleństwo! Kolejnym szokiem jest, że u hatterii nie stwierdzono możliwości zapadania na choroby zakaźne. Być może dlatego żyją tak długo, a przez Maorysów uznawane są za posłańców samego Boga. To oczywiście również gatunek zagrożony, ale bardzo chroniony i ceniony.

tuatara.jpg

Tak jak pisałem, w poszukiwaniu endemitów wystarczy udać się w polskie góry. Tam przy odrobinie szczęścia znajdziemy skalnicę tatrzańską i ostróżkę tatrzańską. Dlaczego wymieniam je w kontekście cudów przyrody? Otóż obie rośliny, jako jedne z bardzo niewielu gatunków przetrwały wielkie zlodowacenia. Wysokie szczyty zachodnich Karpat, uchroniły je przed zagładą. Prawdopodobnie początek tych gatunków przypada na okres ok. 2,5 mln lat temu. Niestety nie znalazłem legalnych zdjęć tych rzadkich roślin, ale polecam zerknąć na nie w google, gdyż są naprawdę ładne.

Podsumowanie

Endemity to prawdziwe skarby przyrody, które powinny być chronione na terenach, na których występują. Nie zawsze jednak do endemicznych organizmów dociera ochrona środowiska, co prowadzi do ich wyginięcia. Ochrona wymierających gatunków jest bardzo trudna i czasami kończy się porażką. Jednak jest nadzieja, że zwierzęta i rośliny, które są w dobrych rękach będą jeszcze długo nas zachwycać.

źródła zdjęć - pixabay.com, foter.com

KOMENTARZE

  • kamilkowalski

    perła-odnaleziona.jpg