BLOGCZEJNalpha

Koreański wzór eliminacji korupcji - instrukcja dla polskiego prawodawstwa


Park Geun Hie (Sgt. Brian Gibbons - wikimedia commons)

Korea Południowa na tle sąsiadów z północy wydaje się być państwem w pełni demokratycznym i uczciwym. Jednak okres panowania Prezydent Park Geun Hie zapisał się w historii kraju jako lata przekrętów i korupcji na ogromną skalę.

Park Geun Hie jako pierwsza kobieta w historii objęła urząd prezydencki Korei Południowej 25 lutego 2013. Jej wcześniejsza kariera polityczna obfitowała w wysokie stanowiska na szczeblu okręgowym, parlamentarnym czy wizytę u sąsiadów z północy oraz spotkanie z Kim Dzong Ilem. Jej życie osobiste i polityczne zaczęło się walić w grudniu 2016 roku. Podobnie jak często bywa w Polsce, tak i tym razem w Korei, to media ujawniły wielki korupcyjny skandal. Okazało się, że pani prezydent była przyjaciółką Czoi Sun Sil - osoby w żaden sposób nie związanej z polityką, właścicielką fundacji pozarządowych. Park Geun Hie zmusiła właścicieli wielkich koreańskich firm do przekazania ogromnej ilości pieniędzy do fundacji swojej przyjaciółki. Obie panie przyjęły również potężne łapówki od szefa firmy Samsung, w zamian za uzyskanie korzyści regulowanych przez rząd. Prezydent oskarżona została również o nadużycia konstytucji.

Pod koniec 2016 roku koreański parlament wszczął impeachment (procedura postawienia władz w stan oskarżenia i odebranie im urzędu i/lub immunitetu) wobec byłej prezydent. Ostatecznie za potężną skalę korupcji, sąd uznał Park Geun Hie winną i wymierzył jej karę 24 lat pozbawienia wolności. Pozostałe osoby zamieszane w aferę otrzymały krótsze wyroki. Natomiast w lipcu, sąd uznał ją również za winną przywłaszczenia z kasy państwowej miliardów koreańskich wonów i dodał do kary kolejnych 8 lat. Prezydent twierdzi, że jest niewinna i padła ofiarą zemsty politycznej. Co nie zmienia faktu, że za kratkami spędzi aż 32 lata.

Ciekaw jestem, czy gdyby polscy politycy ponosili tak ogromne kary za korupcję i nadużycia władzy, to udałoby się uszczuplić skalę problemu. Tak czy inaczej, koreański sąd podjął odważną decyzję i pokazał innym krajom, jak należy traktować złodziejstwo, zwłaszcza wśród najwyższych rangą polityków i osób, którym w wyborach powierzamy los kraju.

KOMENTARZE

  • trampmad

    Ja bym do tego proponował wynegocjowanie z Rosją możliwość leasingu naszych więźniów. Przez 30 lat do dopłacać za korzystanie z więziennej siłowni? Gułag im i tyle w temacie.

  • kargul09

    Gdyby naszych polityków karano za korupcję, to nie wiem czy pełny skład do sejmu dałoby się uzbierać xd