BLOGCZEJNalpha

Nowe sposoby kradzieży i przekrętów na internetowych aukcjach

hacking-2903156_960_720.jpg

Witam Was w kolejny gorący majowy dzień. Dziś opowiem o największych oszustwach i przekrętach z internetowych aukcji. Opowiem jak sam dałem się oszukać na 920 zł, chociaż myślałem, że jestem ostrożny. Poza tym omówię najpopularniejsze techniki złodziei. Zapraszam.

Handel podróbkami na facebooku

Facebook ewoluuje. To nie tylko portal społecznościowy, ale również handlowy, randkowy, polityczny etc. Można tam znaleźć wszystko. Również "markowe" ubrania. Bystre oko, które lubi buty marki nike, bez problemu zauważy, że w poniższych zdjęciach coś jest nie tak...

nikeee.png

30740477_717751558615149_7980370138744487936_n.jpg

30531025_713926788997626_4836043620932911104_o.jpg

Znak firmowy został naprasowany, a nie wyprodukowany przez firmę nike. Prasowanie znaków towarowych jest proste, wystarczy odpowiedni sprzęt. Są również modele, które na zdjęciu bardziej przypominają oryginały, jak ta podróbka popularnych adidas superstar. Nawet metka jest!

31189876_721208218269483_1149314642611273728_n.jpg

Zawsze powtarzałem, że facebook to niesamowite bagno. Handel podróbkami jest nielegalny, nawet jeżeli ich producent nazwie je replikami, z czym czasami w ogóle się nie kryje.

zx.png

Jak widzimy, sklepy są świetnie wyposażone. Na zdjęciu ewidentny dowód przestępstwa. Ale do bagna organy ścigania nie docierają. Można się bawić i zarabiać. W przypadku tego sklepiku, konsument przynajmniej ma świadomość, że produkt nie jest oryginalny. Natomiast podobne podróbki wystawiane są w przeróżnych grupach facebookowych typu "Miasto X - kupię/sprzedam/zamienię". Allegro również jest zalewane takimi wyrobami. Część z nich pochodzi z....

...Aliexpress...

Ale przecież na aliexpress nie ma podrobionych produktów? Tak Wam się tylko wydaje. Owszem nie ma ich na stronie internetowej. Natomiast również tam kwitnie handel podrobionym towarem o wdzięcznej nazwie replika. Tu już zaczyna się od butów, a kończy na zegarkach.

medish.jpg

Ładny i dobrze podrobiony zegarek. Wystarczy wpisać w google "repliki z aliexpress" i dowiadujemy się, że kupujemy tak naprawdę podrobiony zegarek, a w ofercie aukcji jest np. balon. Z racji tej, że strona nie pozwala na sprzedaż podróbek ani oryginalnych markowych produktów. Tutaj znowu konsument wie, że kupuje podróbkę. Natomiast często takie rzeczy trafiają na polskie aukcje i sprzedawane są jako oryginalne.

Przy poniższych historiach, te powyżej wydają się zabawne.

Konto na słupa

Co to znaczy konto na słupa? Wiem jak działa, chociaż trudno mi sobie wyobrazić, że w demokratycznym państwie dzieją się takie rzeczy. Złodzieje mogą posługiwać się kontami bezdomnych (którzy za 20 zł oddadzą im dowód osobisty) lub ludzi, którzy nie żyją. Ale mało kto wie, że słupem może zostać każdy z nas. Wystarczy, że poszukasz pracy jako tajemniczy klient lub sprzedawcę usług bankowych. Bardzo często tacy ogłoszeniodawcy wymagają przesłania skanu dowody osobistego...Nigdy tego nie rób! Policja za jakiś czas może zapukać do Ciebie, podejrzewając o kradzież, mimo, że nie miałeś z tym nic wspólnego. Wystarczy, że złodziej użyje Twoich danych.

Olx i fałszywe linki z allegro.

Olx to portal ogłoszeń lokalnych. W teorii umawiamy się osobiście z kontrahentem i dokonujemy transakcji. W praktyc bywa zupełnie inaczej. Spora ilość rzeczy po okazyjnych cenach kusi klientów. Chcemy nabyć coś szybko, by ktoś inny nie kupił towaru przed nami. Próbujemy umówić się na wysyłkę. Najbezpieczniejsza i jedyna (już teraz dla mnie) opcja to po prostu kupno za pobraniem. Inny przezorny kupujący zaproponuje dobicie targu przez allegro. I tu zaczyna się złodziejski precedens. Allegro jest mimo wszystko względnie bezpiecznym portalem. Po wygraniu aukcji otrzymujemy maila z danymi osobowymi sprzedawcy. Gdy napiszemy do sprzedawcy na olx prośbę o wystawienie przedmiotu na allegro to może nam wysłać link bardzo podobny do linku prawdziwego allegro. Różni się brakiem jednej litery. Mało kto link czyta tylko po prostu klika...a po kliknięciu...tadam! strona identyczna z allegro. Różni się jedynie tym, że portalem allegro nie jest. Klikamy "kup teraz" i kasa płynie do anonimowej osoby. Ale na tym nie koniec. Na stronie podobnej do allegro zainstalowany jest keyloger. Czyli programik, który przechwytuje to co napisaliśmy na klawiaturze. Gdy kupimy przedmiot na podrobionym allegro, strona przekieruje nas do logowania ze strony banku. Złodziej nie tylko otrzyma pieniądze, ale co gorsze - kradnie nam dane do konta bankowego! Jedynym sposobem by się uchronić przed oszustwem, jest zalogowanie się na allegro.pl i poszukanie przedmiotu oferowanego przez sprzedawcę z olx. Jeśli go znajdziemy to prawdopodobnie sprzedawca nas nie oszuka, przynajmniej nie w ten sposób.

freedom-1886402_960_720.jpg

Olx i Ebay ?

Gdy na olx chciałem zakupić konsolę Nintendo Switch przeszukałem różne oferty. Jedna z nich była bardzo atrakcyjna. Nowa konsola, 3 gry i tylko 900 zł. Oczywiście nabrałem podejrzeń i napisałem złodziejowi, żeby wystawił towar na allegro. Odpisał, że nie ma allegro, ale może zaproponować Ebay. Przypomniałem sobie, że rejestrując się kiedyś na Ebay, na mój adres pocztowy przyszedł list z kodem aktywacyjnym. Zatem pomyślałem, że o oszustwie nie ma mowy, skoro ebay posiada dane osobowe swoich użytkowników. Najwyraźniej coś się zmieniło. Po transakcji na ebay, kontakt się urwał, a towaru nie dostałem. Dowody na oszusta znalazłem jeszcze tego samego dnia. Sprawdziłem jego numer konta (szkoda, że po wysłaniu przelewu) przez stronę www.jakitobank.pl. Okazało się, że jest wielu pokrzywdzonych. Migiem na Komendę Wojewódzką Policji. Policjantka twierdzi, żebym czekał jeszcze tydzień, bo nie ma jeszcze znamion przestępstwa, a potem pojechał z tym na komisariat, bo komenda to wyższa instancja i oni nie zajmują się takimi sprawami. Telefon do prawnika. Bardzo delikatnie mówiąc - stwierdził, że policjantka jest niekompetentna i żebym jechał od razu na komisariat. Godzina składania zeznań. Dowiaduję się, że ciężko będzie złapać złodzieja. Postępowanie prokuratorskie...dowiaduję się, że coś robią...sprawdzają numer konta i numer telefonu złodzieja. Numer konta prawdopodobnie na słupa lub należy do pośrednika typu "przelewy24" co sprawia, że złodziej jest anonimowy. Tu kolejny szok...przecież zakładając konto bankowe kurier lub pracownik banku weryfikuje naszą tożsamość! Po kilku miesiacach sprawa zostaje umorzona, z uwagi na brak wykrycia sprawcy. Straciłem mnóstwo czasu i pieniędzy. Ale nie to jest najgorsze.

Najgorsze jest to, że złodziej bawi się nadal. Zakłada nowe konta na olx i działa w ten sam sposób. Najczęściej "sprzedaje" konsole i telefony. Jest bezkarny. Aukcja wygląda zawsze bardzo podobnie, tak samo jak korespondencja z nim. Pisze, że poda numer "firmowego konta". Aukcje z konsolą podpisuje "...komplet gracza". Podaje w ogłoszeniach różne miasta i imiona. Posiadam jego aktualny nr telefonu, ale z uwagi na ochronę danych osobowych nie będę go tutaj podawał. Jest nieuchwytny dla policji i prokuratury. Doszło do tego, że znalazłem poszkodowanego, który przelał pieniądze na ten sam numer konta. Pani prokurator powiedziała, że...nie ma podstaw do tego aby połączyć nasze postępowania ?!

Podsumowanie

Na olx grasuje lub grasują naprawdę grube ryby. Złodzieje, którzy ukradli kupę pieniędzy. Kradną dalej i bawią się w najlepsze, bo mogą. Nikt im nic nie zrobi. Konta bankowe mają poukrywane lub założone na tzw. słupy. Proceder będzie trwał jeszcze długo, a oszukanych przybywa. Robiąc zakupy zawsze należy zwolnić i zastanowić się. Kiedyś sprzedawałem monitor przez olx. Facet przelał mi 400 zł i poprosił o wysyłkę. Nawet nie miał moich danych. Oczywiście wysłałem mu, ale w szoku jestem, że niektórzy nie mają żadnych zasad w kwestii ograniczonego zaufania. Nigeryjskie przekręty odeszły do lamusa, są nowe, jeszcze bardziej przebiegłe metody.

Ostrożności i udanych zakupów :)

ps.

Kupiłem nowe Nintendo Switch i to naprawdę fajna konsola.

zdjęcia: pixabay, facebook

KOMENTARZE

  • mariaaneta1971

    Ciekawy post ..powiedziałabym żę zainteresowało mnie bardzo ,teraz będę uważać chociaż bardzo mało zamawiam na allegro ale wysyłam pieniądze przez poczte ......:)

  • mastek

    Bardzo ciekawy post 👍

  • pgrab86

    Współczuję. W internecie jeszcze nie zostałem oszukany na kasę ale kiedyś jeden pajac oszukał mnie w realu zaslaniajac się rzekomo potrąconym przez samochód synem. Ludzie nie mają skrupulów. Na szczęście straciłem tylko 30 zł. Mój przyjaciel został oszukany "na chorego syna który potrzebuje operacji". Gość dłużej musiał popracować nad oszustwem i zdobyć zaufanie, co wymagało czasu.

  • thedragonnis

    Jeśli chodzi o zegarki tych "oryginalnych" marek typu CK, Boss, itp... to generalnie ten fejk nie różni się niczym od oryginału. Oryginał w produkcji kosztuje kilka $, fejk podobnie.
    Ja tam bym się cieszył, że nie wydałem kilku tysięcy na gówno warte kilka $. W środowisku osób lubiących zegarki mówi się popularnie na takie marki "majtkowce". :D

    A z resztą się zgadzam. Kiedyś kupiłem słuchawki na allegro - Steelseries Siberie. Nigdy nie przyszły ani słuchawki ani pieniądze.

    A jeśli chodzi o płatność za pobraniem.
    Większość osób się nie zgadza na taką formę i chodzi mi o sprzedających, bo jeżeli ktoś nie odbierze przesyłki, to sprzedający musi ją opłacić. Kiedyś byli ludzie, którzy celowo zamawiali paczki za pobraniem i nieopłacali, żeby ludziom zrobić na złość. Żeby odzyskać takie symboliczne 20 czy 30 zł musisz się włóczyć min. rok po sądach i zawsze wygrasz, ale to nie warte zachodu. Dlatego też większość nie akceptuje takiej formy.