BLOGCZEJNalpha

Stres - cichy zabójca

stress-2379631_960_720.jpg

Żyjemy w 2018 roku. Biorąc pod uwagę kilkadziesiąt ostatnich lat można zauważyć, że postęp technologiczny rozwija się w zastraszającym tempie. Powoduje to, że niektórzy żyją bardzo szybko. W pogoni za sukcesem zawodowym niejednokrotnie towarzyszy nam ogromny stres, z którym szybko się godzimy, uznając go jako normalną rzecz. Zapominamy jednak, jak groźny może okazać się za jakiś czas.

Czym jest stres?

"Stres jest definiowany w psychologii jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami jednostki, a wymogami sytuacji charakteryzująca się brakiem równowagi psychicznej i fizycznej. Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi."

Tyle wikipedia, chociaż dla każdego z nas stres może oznaczać zupełnie co innego i może mieć przeróżne przyczyny. Dziś skupię się wyłącznie na dystresie, czyli tej złej odmianie. Znany jest też stres mobilizujący - czyli eustres oraz ten o neutralnym działaniu - neustres.

Jak dokładnie reaguje organizm?

Gdy działa czynnik stresowy, wyzwala się w nas reakcja walki lub ucieczki. Odpowiada za to współczulny układ nerwowy. Ma on również wpływ na wydzielenie się adrenaliny i neoadrenaliny. Te z kolei powodują typowe objawy stresu, jak przyspieszony oddech czy tachykardia (zbyt szybkie bicie serca.) Są też takie, których nie czujemy, jak rozkład tłuszczu do kwasów tłuszczowych i glicerolu oraz rozkład glikogenu do glukozy. Dodatkowo mogą pojawić się problemy z procesem trawienia, gdyż na pewien czas zwyczajnie ustaje. Krew z rąk i nóg odpływa w kierunku mózgu i serca. Chociaż stres może spotykać nas często, to za każdym razem jest to nienaturalna sytuacja dla organizmu o dosyć złożonym działaniu.

Przyczyny stresu

Najbardziej stresogenna z sytuacji codziennych jest oczywiście praca zawodowa, a właściwie aspekty z nią związane. Należy do nich możliwość utraty pracy, popełnianie błędów, zmiana godzin pracy czy mobbing. Dla dzieci i młodzieży stresogenna bywa szkoła czy uczelnia. Sytuacje stresowe to również wydarzenia życiowe, które są jednorazowe lub powtarzają się kilkukrotnie. Należy do nich ślub, rozwód czy śmierć bliskiej osoby. To oficjalnie wymieniane przyczyny. Nie można jednak o częstych, a przy tym pozazawodowych czynnikach, jak różne sytuacje za kierownicą, konflikty rodzinne, czy brak wolnego czasu. Na stres w dalszym życiu mogą również wpływać jakieś negatywne wspomnienia z dzieciństwa, brak wsparcia najbliższych w trudnych sytuacjach, nałogi, niska samoocena czy zaburzenia psychiczne. Poza tym czynniki stresowe zależą też od otoczenia i czasów, w których żyjemy. Zupełnie inne problemy miał żołnierz podczas drugiej wojny światowej, niż żyjący dzisiaj nerwowy kierowca ciężarówki. Stresem europejskiego nastolatka może być przerwa w działaniu internetu, a rówieśnika z krajów trzeciego świata - brak możliwości zdobycia jedzenia.

kid-165256_960_720.jpg

Lekceważenie problemu

Mam wrażenie, że ludzkość zapomniała albo nie zdaje sobie sprawy do czego doprowadzić może stres. Ten problem jest na tyle bagatelizowany, że w połączeniu ze skutkami, które wywołuje, nazwałem go - cichym zabójcą. O kwestiach medycznych porozmawiamy za chwilę. Natomiast chciałbym zauważyć, w jaki sposób niektórzy godzą się na życie w ciągłym stresie. Idą do pracy i bywają tam mobingowani, dręczeni itd. Dla większości z nas (mam nadzieję, że dla wszystkich), którzy takich rzeczy na szczęście nie doświadczają jest to niepojęte. A dla tych mniej asertywnych? To po prostu naturalne. Żyją w przekonaniu, że tak już musi być i niewiele mogą zmienić. Ciągły strach przed utratą pracy potęguje stres, powodując brak jakichkolwiek perspektyw. Stres w pracy przenosi się na problemy domowe. Nie tylko na niskich stanowiskach w krótkim czasie można stać się kłębkiem nerwów. Podejmując ważne decyzje, które mają wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, również żyjemy w ciągłym stresie. Sukces zawodowy powoduje, że zapominamy lub nawet nie zauważamy stresu (co nie znaczy, że nasz organizm go nie zauważa.) Po prostu, staje się on elementem szarej codzienności. Ludzie lekceważą potencjalną przyczynę szybszej śmierci. Można zatem powiedzieć, że stres bywa nałogiem, z którego trudno jest wyjść.

Skutki stresu

Na początku należy stwierdzić, że nie każdy dystres może doprowadzić do groźnych chorób czy ogólnego dyskomfortu życiowego. Gdy raz na jakiś czas zdenerwujemy się czy rzucimy jakimś przekleństwem, nie oznacza to, że z naszym organizmem dzieje się coś złego. Rzekłbym nawet, że wszystko jest w najlepszym porządku. Poważne skutki ma jedynie silny i/lub długotrwały stres. Nasz organizm jest zwyczajnie zmęczony psychicznie i fizycznie. Stres może trwać całe lata, gdyż wynika to właśnie z bagatelizowania tego problemu. Tymczasem kortyzol, który podczas stresowych sytuacji jest wytwarzany, zmniejsza się ilość białych ciałek krwi, a co za tym idzie, osłabiony jest nasz układ odpornościowy. Ponadto stres może doprowadzić do depresji, która również jest bardzo lekceważona, a nawet nie zauważana przez przyjaciół czy rodzinę. Brak pomocy może doprowadzić do tragedii. Problemy natury psychologicznej to również różne nerwice i stany lękowe. Silny stres może spowodować u ludzi starszych zawał serca. Natomiast długotrwały, przyspieszyć pojawienie się chorób serca. Życie w spokoju jest dla organizmu tak samo ważne jak poprawna dieta czy brak nałogów.

depression-824998_960_720.jpg

Jak radzić sobie ze stresem?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, gdyż każdy radzi sobie z tym inaczej. Osobiście praktykuje luźne podejście do życia. Nie stresuje się zbytnio pracą, co nie znaczy, że nie podchodzę do niej poważnie. Robię swoje. W razie czego pracę zawsze można zmienić, tak jak wszystko w swoim życiu. Wystarczy trochę chęci i dużo samozaparcia. Nie wolno pozwolić sobie na stagnację i życie w ciągłym stresie. Ja osobiście potrafię zachować spokój i długotrwały stres mnie nie dotyczy. Z tymi krótkotrwałymi radzę sobie zwyczajnym relaksem, przez książkę, grę, oglądanie głupszych i mądrzejszych rzeczy w internecie czy popełnienie tutaj jakiegoś artykułu. Są jednak ludzie totalnie znerwicowani, którzy nie radzą sobie ze stresem. Często zamiast zwrócić się do kogoś po pomoc, problem rozwiązują używkami. Prawda stara jak świat - To, że problem zapijesz, nie oznacza, że on zniknie. Należy pomagać takim ludziom nie tylko pocieszając, ale poszerzyć im perspektywy, uświadamiając, że można zmienić pracę czy toksyczny związek. Ponadto, warto dać do zrozumienia, że psycholog to normalny lekarz.

town-sign-1148092_960_720.jpg

źródła grafik: pixabay

KOMENTARZE

  • anka

    Bardzo mądry i prawdziwy post. Nie doceniamy stresu i jego zabójczej siły. To niekoniecznie cichy zabójca - to największy zabójca naszych czasów, życia w pędzie, pogoni za bogactwem, pieniędzmi, karierą. Nawet silny organizm a wystawiony na długotrwały stres ma dwa wyjścia: zaadoptować się lub poddać.

    Chętnie napiszę Ripostę w tym temacie, jeśli nie masz nic przeciwko temu.

  • kargul09

    Życie w pędzie jest teraz w modzie, ale wszyscy widzimy jak to wychodzi. Rodzice nie mają czasu dla swoich pociech ani nawet sami dla siebie. Coraz więcej rozwodów i problemów małżeńskich oraz uciekanie w używki to problemy wywołane głównie stresem.

  • wadera

    Myślę, że choć jesteśmy na co dzień bombardowani tekstami typu "stres szkodzi", to tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z jego faktycznie niszczącego wpływu. Pamiętam, jak obejrzałam wykład Bruce'a Liptona ze szczęką na podłodze... Pomijając kwestie kontrowersyjne z obrębu tzw "nowej biologii", tak obrazowo opisał mechanizm działania stresu na organizm, że byłam autentycznie przerażona.