BLOGCZEJNalpha

MOJA DZIAŁKA #5. DO IT YOURSELF. ZRÓB TO SAM. Gril mojego pomysłu i wykonania od podstaw. Od fundamentów po zadaszenie.

![10.jpg](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmUdkVMURBmz3mwF1MnyhitBQbQR7mFaw9wUQ2WkGPiAsh) Uważam, że obowiązkowo na działce rekreacyjnej powinien stać grill. Może to być grill blaszany kupiony w markecie, czy też gotowy murowany. Mój kuzyn ma grilla na działce zrobionego z bębna po pralce. Pomysłów na grilla może być wiele. Ja postanowiłem zrobić grilla samodzielnie bez pomocy i bez niczyjej sugestii co do wymyślonej przeze mnie konstrukcji aby mieć satysfakcję z własnego wykonania. Najpierw wszystko zaplanowałem, rozrysowałem na planie i przedstawiłem go małżonce. Tutaj byłem twardy mimo małych oporów drugiej strony, a dotyczyło to rozmiarów. Grill postanowiłem postawić o rozmiarach około 70 cm głęboki i szeroki na około 2 metry. Żona stwierdziła, że jest on za duży i mam pomyśleć o jego zmniejszeniu. Bała się rozmiarów twierdząc, że zaplanowane rozmiary są zbyt duże i nie będzie to dobrze wyglądało. Całe szczęście byłem nie ugięty - rzadko mi się to zdarza podczas różnych konsultacji z moją miłą. Postanowione, grill będzie taki jak zechciałem i zacząłem kopać w ziemi fundament na pół szpadla, który oszalowałem i wypełniłem gruzem ubijając go ubijakiem swojej konstrukcji. Ubijak dość prosty, wykonany z belki o grubości 20 cm na 20 cm i długi na 70 cm z poprzeczką przykręconą u góry jako uchwyt. Grill będzie stał na szczycie tarasu od strony zachodniej. Trochę mi to nie pasowało ponieważ latem przeważnie wiatr wieje od zachodu i dym będzie leciał na taras ale nie było wyjścia. ![1.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmRRaLKTeBDaaAqrExKo13UcAZXFGgrCLhi7Hr3a5DuoxN) Budowę grilla zacząłem w maju i powstawał on z materiałów, które pozostały z budowy. Gruzu było sporo więc na fundament nie musiałem nigdzie go szukać a jednocześnie miałem co z nim zrobić. Gdyby nie grill byłby problem z gruzem, którego musiałbym się pozbyć. Na zdjęciu widać sporą ilość piasku, który został przywieziony na taras, a przy okazji posłużył mi na budowę grilla. ![2.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmVxh1htoiLVxTN87HgTwrkxXbJU12Ljk98FHq2Tgq2E7a) Fundament zalany, wypoziomowany, więc pozostało poczekać na związanie cementu a w tym czasie wykonywałem inne roboty na działce. Grill powstawał dość długo ponieważ posiadał on mniejszy priorytet. W tym czasie szykowałem grunt pod taras oraz miałem sporo zajęcia w domku, gdzie powstawała posadzka oraz wiele innych robótek ziemnych związanych z nasadzeniami. Nie wiadomo za co się zabrać, czas leci nie ubłagalnie i jak się robi wiele rzeczy na raz to można zgłupieć. ![3.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmXd1UpCSERpEkhFcAbuJqP31Ykkv11empojm7MKHC83SA) No to wio, niech mury pną się do góry. Do budowy mojego grilla użyłem pustaków pozostałych z budowy, które szlifierką kątową rozcinałem wzdłuż na pól. Sporo było z tym roboty i kurzu. Sąsiadów przepraszałem za hałas, którzy mi kibicowali i oglądali postępy. ![4.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmWA8aahrnNkEzATftUhDNgikC8NmiftnuWoSTyxn6y3Jf) Tak doszliśmy do piętra i zakończenia podstawy grilla. Łuki otworów wykonałem z wygiętej pilśni i po oszalowaniu zalałem betonem. Później będą szlifowane za pomocą szlifierki i też będzie mnóstwo kurzu i hałasu. Po takim szlifowaniu to wyglądałem jak górnik, tylko, że szary a nie czarny. ![5.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/Qmc79KUR7z1oGtR51G4H73BzkVmGco1aBPuF6N3tpTCpCf) Otwór z lewej strony ma przeznaczenia na piec do wędzarki. Górny blat wypuściłem parę centymetrów w kierunku tarasu, żeby lepiej to wyglądało. ![6.jpg](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmUuhkQcE1Cicv6wUJCb1Mecy1v3dtGgoi8Y4DTuEFdD2S) Mamy już lipiec. Zacząłem w maju, tak jak pisałem robiłem wiele innych rzeczy i w tym czasie położyłem na tarasie kostkę. Było u mnie dwóch fachowców od kładzenia kostki, którzy wpadli na godzinkę i po znajomości podszkolili mnie w tej kwestii, więc z kostką dałem sobie rade. Dzięki im za to. Grilla obkładałem płytkami betonowymi własnej produkcji. Ruszt zakupiłem w markecie jeszcze przed stawianiem komina i był on dostosowany wymiarami właśnie do zakupionego rusztu. ![7.JPG](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmfF5WFFSgwTPdKWaScgAvwQAJENETgJ3QVBaWaNLsmMeK) Na aledrogo:) zakupiłem formy do produkcji płytek betonowych i sam we własnym zakresie zacząłem produkcje płytek z suchej zaprawy cementowej. Miałem sześć różnej wielkości form, które smarowałem olejem roślinnym przy pomocy pędzelka. Rozrabiałem cement z piaskiem z niewielką ilością wody i taki tzw suchą zaprawę nakładałem do formy i ugniatałem szpachelką. Fachowo to powinna być maszyna wibrująca, która ładnie by zagęściła zaprawę, ale robiłem to ręcznie i się sprawdziło. Gotową formę z zaprawą zostawiałem na 24 godziny i następnie delikatnie odwracałem formę pukając delikatnie w jej spód, wtedy gotowa płytka pięknie odchodziła od formy. ![8.jpg](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmThca3YdoK8En4S4PDh3JGG8Cgp5jWqY38G7dD12aLZqV) Powolutku grill nabierał wyglądu. Zrobiłem szkielet daszku, który umocowałem na jednej nodze z gałęzi akacji i boki przykręciłem do belki zadaszenia tarasu oraz do komina grilla. Czopuch robiłem ręcznie tzn ręką nakładałem zaprawę i tak samo ją wygładzałem aby nabrała wyglądu takiego pieca wiejskiego do wypieku chleba. Celowo robiłem go niesymetrycznie. ![9.jpg](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmP14bE6uLt5m5RS2ps6yexz2gbNKT8onULMpRyY6NNqBN) Daszek okryłem matą słomianą, którą malowałem kilkakrotnie impregnatem. ![10.jpg](https://gateway.ipfs.io/ipfs/QmUdkVMURBmz3mwF1MnyhitBQbQR7mFaw9wUQ2WkGPiAsh) A tak prezentuje się gotowy grill, z którego jestem bardzo dumny i nie ukrywam tego. Żona pochwaliła mnie, że ta wielkość jest idealna i nie wyobraża sobie aby grill był mniejszy. Płytki pomalowałem natryskowo za pomocą zakupionego sprzętu. Najpierw nałożyłem jaśniejszą farbę, a po jej wyschnięciu naniosłem ciemniejsze plamy. Blat i boki obłożyłem płytkami, które pozostały mi z budowy, a czopuch jest nie malowany i ma oryginalny kolor zaprawy tynkarskiej jaki kupiłem w markecie. Małżonka nałożyła na boki kamyczki za pomocą kleju do płytek. Wyłożyła nimi także wnętrze komina. Na jednym z boków widać częściowo dżdzownice, którą nakleiła tam żona, tak sobie to wymyśliła. Grill sprawdzony wielokrotnie, sprawuje się bardzo dobrze i dostarcza nam duże ilości mięsiwa tam przyrządzanego. ## Pracy przy nim było dużo, ale radość z postawienia go jest jeszcze większa.

KOMENTARZE

  • grecki-bazar-ewy

    Bardzo mi się podoba Twój grill a najważniejsze że go sam zrobiłeś, to duża satysfakcja :)
    (nie dodałeś tagu #polish)

  • shogunma

    Dzięki za miłe słowa. Tagu #polish nie dałem bo tam wszystko bardzo szybko znika, wiec wrzuciłem na #poland, czasami wrzucam na #polska.

  • fervi

    Fajnie, ale sprzeciwiać się żonie? :P

  • tapioka

    Coraz bardziej jestem pod wrażeniem metamorfozy jaką dokonaliście na tym skrawku ziemi :)

  • wadera

    Świetna sprawa, jestem pod wrażeniem!
    Dżdżownicy się trochę naszukałam na zdjęciu, jest odjazdowa :)

  • laczynasogrod

    Tez zabieram się z zamiarem wybudowania własnego grilla.