BLOGCZEJNalpha

Kilka ciekawostek o Tikal, starożytnym mieście Majów

![WP_20180302_067.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmdVDkytbDuKRcEPrUje7z1EmdLopcxMDhvVFXnXcXmwQJ/WP_20180302_067.jpg) <div class="text-justify"> <h3>Odkrycie i geneza nazwy:</h3> Tikal to niewątpliwie największa atrakcja turystyczna Gwatemali. Miasto zostało odkryte przez hiszpańskich misjonarzy pod koniec XVII w. Pierwsza ekspedycja badawcza została zorganizowana w 1848r przez gwatemalski rząd. Przewodniczyli jej porucznik *Modesto Mendez* i *Ambrosito Tut*, gubernator dystryktu Peten. W wolnym tłumaczeniu, słowo *Tikal* w języku Majów oznacza „miejsce głosów” (ang. *the place of voices*). Nazwa ta jednak została przypisana do miasta dopiero po jego odkryciu i pierwotnie nosiło ono nazwę *Mutul*, czyli „pukiel włosów” (ang. *hair bundle*). Dokładne znaczenie jednak pozostaje tajemnicą. <h3>Położenie:</h3> Miasto znajduje się w dystrykcie Peten, 60km na południowy zachód od najbliższego miasta, którym jest Flores i Santa Elena. Część archeologiczna dostępna dla turystów rozpościera się na 16km2, gdzie znajduje się ponad 4000 różnych budowli. <h3>Historia miasta:</h3> W trakcie badań odkryto, że pierwsi osadnicy zamieszkiwali te tereny już w 800r p.n.e. Okres ten w historii Majów nazywany jest *środkowym okresem preklasycznym*. Najmłodsze z budowli są datowane na rok 900 n.e, (*okres postklasyczny*). Daje to łącznie 1700 lat, w ciągu których miasto tętniło życiem. W czasach swojej świetności było zamieszkiwane przez ok 15mln mieszkańców na obszarze nawet dwa razy większym niż średniowieczna Anglia. <h3>Historia współczesna:</h3> Park Narodowy Tikal powstał w maju 1955 roku, a w 1979 został wpisany na *Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO*. Całość znajduje się na obszarze 576km2 i jest uważana za jeden z największych rezerwatów przyrodniczych oraz kulturowych Gwatemali. Wykorzystując technologię LiDAR naukowcy zeskanowali 2100 km2 dżungli i odkryli, że Tikal było połączone siecią dróg z innymi miastami o których istnieniu nie wiedzieliśmy do tej pory. Pokazuje to, jak ogromną cywilizację, wówczas bez znajomości koła, stworzyli Majowie na tych rejonach. <h3>Nasza wizyta w Tikal:</h3> Naszą przygodę musieliśmy zacząć od zorganizowania przejazdu do tego starożytnego miasta. Lecz czymże byłby dzień bez negocjacji z „Januszem transportu”? Jak zwykle, straciliśmy całe 15min na ustalanie ceny za przejazd w obie strony, a na koniec zaliczyliśmy uścisk dłoni, symbolizujący zawarcie umowy. Od znajomej Chilijki dowiedzieliśmy się, że jeśli wejdziemy do strefy archeologicznej po 15stej, to następnego dnia nasz bilet wciąż będzie ważny. To zmotywowało nas do wyruszenia dzień wcześniej, by przenocować na kempingu i mieć więcej czasu na zwiedzanie. Kolejnego dnia o umówionej porze, nasz kierowca już czekał i (jak zwykle) wziął nas na bok, aby nie mówić za ile jedziemy, ponieważ współpasażerowie (znowu) zapłacili więcej od nas. <h3>Cenna wskazówka dla wszystkich wybierających się na ten kontynent: uczcie się hiszpańskiego, bo oni naprawdę nie znają innego języka, a oszczędzi Wam to wiele problemów i dolarów. </h3> Dosyć szybko dojechaliśmy do bram Parku Narodowego, kupiliśmy wejściówki i nasz plan przestał być aktualny, gdyż pan w kasie uświadomił nas, że wraz ze zmianą rządu, również zmieniły się przepisy i na jednym bilecie wejść można tylko raz. Pozostało nam więc powłóczyć się dookoła sklepów z pamiątkami i wymyślić coś dla zabicia czasu. ![IMG_20180801_224930618.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmXFntHF2UzAdn1e78dZ5yGiVWSGK7Bd6qCTU1256vqKnG/IMG_20180801_224930618.jpg)<center>*Wejście do Parku Narodowego to 150 quetzali plus 50 quetzali za kemping*</center> ![WP_20180301_002.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmfKCFcriyz3fcuVoX6jKdJcZ1nJcU1ofEP4jzdbT7Umun/WP_20180301_002.jpg) <center>*Market przed strefą archeologiczną*</center> ![WP_20180301_001.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmXsVzqYGj7po3666zS4jdhPh92z6bWqXtf8izjBc9wuwG/WP_20180301_001.jpg) Najdłużej zeszło nam na rozkładaniu hamaków i montowaniu moskitiery, która niestety nie zdała egzaminu bojowego. Po zmroku rozpaliliśmy małe ognisko, by upiec pianki i przy gorącej herbacie obserwowaliśmy niebo pełne gwiazd. Swoją drogą, siedząc przy ogniu, komary aż tak nas nie gryzły. Niestety, w hamakach było duuuużo gorzej. O poranku zrobiliśmy zawody kto ma najwięcej bąbli - jak zwykle, wygrała Monia z najsłodszą krwią 😊 <center>![WP_20180302_020.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmequ2kNk9jtj4D4WTFvArrzSUdK9CJFvQXThLEL9GB4Za/WP_20180302_020.jpg)</center> <h3>Wizyta w mieście:</h3> Właściwe zwiedzanie rozpoczęliśmy o 6 rano, kiedy to bramy zostały otwarte dla wszystkich gości i czym prędzej udaliśmy się w stronę najwyższej, mierzącej 65m wysokości świątyni nr IV, aby wspiąć się na jej szczyt i zobaczyć wschód słońca. ![WP_20180302_007.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmaTp1wcqPQs7cLqoodQ8kCX1FeHhupqj9LfBjh9Vd42cX/WP_20180302_007.jpg)<center>*Piękny wschód słońca nad Tikal*</center> Jakże ogromne było nasze rozczarowanie, gdy na górze ujrzeliśmy mleczną mgłę, która spowijała budzącą się do życia dżunglę. Jakże zawiedzeni musieli być ci, którzy zapłacili drugie tyle, żeby wejść do parku o 4.30 i spokojnie zdążyć na wschód słońca, a otrzymali jedynie „niezaładowane” w pełni morze drzew, spośród których powoli wyłaniały się szczyty kolejnych świątyń. Przesiedzieliśmy na szczycie świątyni około dwóch godzin zanim ruszyliśmy dalej. Podziwialiśmy kolorowe papugi, które bawiły się nad koronami drzew oraz obserwowaliśmy zachowanie pozostałych turystów. Słuchaliśmy jak cała dżungla powoli budzi się do życia. Gdy mgła opadła, a dookoła się nieco rozjaśniło, ruszyliśmy ku zachodniej części kompleksu, gdzie znajdują sie dwie małe świątynie. Dojście tam zajęło nam 20 min szybkiego marszu. A trzeba było bardzo szybko chodzić i nie zatrzymywać się, gdyż nienażarte moskity nie dawały za wygraną i atakowały gdzie popadnie. Monia i jej uczulenie nie miały tam łatwo. <center>![WP_20180302_023.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmSQgDc6RqNjEtccHbC97gSKoQ5c7ofiLsZ2wWsMfvAbeu/WP_20180302_023.jpg)</center><center>*Jedna z wielu ścieżek*</center> ![WP_20180302_028.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmYyuZZwtabhgHTLnb9dcxt1W4vQ9JVx7jUQA7RjwYDrAd/WP_20180302_028.jpg) Z zachodniej części udaliśmy się w stronę placu centralnego, najbardziej spektakularnego miejsca w całym Tikal. Jest to owoc ponad 100 lat pracy architektów i budowniczych. Od północy odnajdziemy tam budowle w których odbywały się ceremonie. Podczas prac archeologicznych zostały one przemianowane na „Północne Acropolis” (hiszp. *Acropolis del Norte*), które funkcjonowało również jako mauzoleum dla rodzin osób sprawujących wyższe stanowiska. Od południa znajduje się „Centralne Acropolis” (hiszp. *Acropolis Central*), które funkcjonowało jako zabudowania pałacowe. Naprzeciwko znajduje się świątynia „I”, inaczej zwana świątynią „Wielkiego Jaguara” (hiszp. *Templo I*, *del Gran Jaguar*) oraz boisko do gry w piłkę. W zachodniej części placu odnajdziemy "świątynię Masek" - numer "II” (hiszp. *Templo de las Mascaras*). ![WP_20180302_033.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmcaTiE461yq7xFTx7np8a9dn2D75xSU6Sge8PpGm6PaGk/WP_20180302_033.jpg)<center>*Widok na Świątynię Masek i plac centralny*</center> Następnie, trasa naszej wędrówki zaprowadziła nas do „Zaginionego Świata” (hiszp. *Mundo Perdido*), gdzie znajdują się najstarsze budowle w Tikal. Najwyższą budowlą jest tutaj „Wielka Piramida” (hiszp. *Gran Piramide*), która osiąga wysokość ok. 35m i w przeszłości była używana jako obserwatorium astronomiczne. ![WP_20180302_047.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmQBBiirv3dg4z2mBdKetYyAz393sBB4eB8fsvUTLPH2QM/WP_20180302_047.jpg)<center>*Widok ze szczytu Wielkiej Piramidy*</center> <center>![WP_20180302_084.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmYMNcoDMQFnBj5cWTJZJzvnPaAV9gbECGPDD9UoyY5Rpj/WP_20180302_084.jpg)<center>*Swiatynia V*</center> <center>![WP_20180302_043.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmW3oLFhMDXkQwCGnZPzAPC33UqNkTHdeCKkMJmmCqtDey/WP_20180302_043.jpg)</center><center>*My vs Świątynia*</center> ![WP_20180302_053.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmTN3mDwuiimtDfqmWS9tNBLu9uLkpHDuvi7CJniNm5U6c/WP_20180302_053.jpg)<center>*Widok ze szczytu*</center> Stamtąd przeszliśmy do placu wschodniego (hiszp. *Plaza Este*). Znajdujące się tutaj budowle służyły Majom jako miejsca do odpoczynku i relaksu. ![WP_20180302_087.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmSBjk8PoboRicqpRXknKi2qo6JJ1WTryVj5AwrPE8SPeP/WP_20180302_087.jpg) <div class="text-justify"> Ostatnią budowlą, którą odwiedziliśmy tego dnia była „Świątynia VI”, zwana również „Świątynią Inskrypcji” (hiszp. *Templo de las Inscripciones*). Znajduje się ona na południowym krańcu miasta. W jej górnej części zostały wyryte ogromne hieroglify, od których pochodzi nazwa świątyni. Jest to również najgorzej zachowana część Tikal, być może dlatego, że znajduje się poza ścisłym centrum i szybkim krokiem dojście tutaj zajmuje ok. 30 min, więc większość ludzi po prostu sobie to odpuszcza. <center>![WP_20180302_091.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmaFjQaVvffCoX8tYcFHJYgF2APmNQFA5CYajmxwdjm4Cw/WP_20180302_091.jpg)</center> ![WP_20180302_090.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmb4osZx6P6PATXomBVc3BBEzCao5kKvbTVQuH5h93gYh6/WP_20180302_090.jpg) Znajdując się na szczytach świątyń mogliśmy oczami wyobraźni przenieść się te kilkadziesiąt wieków wstecz i zobaczyć jak szamani odprawiali swoje rytuały, a po schodach kamiennych piramid staczały się głowy wodzów podbitych plemion. Jednak najciekawsze jest to, że Majowie nie znali koła i byli nazywani ludem, który – dosłownie - przenosił góry. Spędziliśmy tam 8 godzin i było to 8 godzin pełne zachwytu, refleksji i podziwu. ![IMG_20180302_120211349.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmdRXUqXdGAdtujCSCEyNhJnwJyBcU3DymZ4CdG9DdKrbu/IMG_20180302_120211349.jpg) Na naszej drodze mieliśmy okazję spotkać potomków Majów, którzy wciąż odprawiają swoje rytuały i żyją w zgodzie z naturą. Miasto jak i cala okolica skrywa jeszcze mnóstwo sekretów, które nie mamy pewności czy powinny zostać odkryte. Chcielibyśmy, aby miejsca święte, takie jak to miasto, nie zamieniło się poprzez rządzę pieniądza w drugie *Chichen Itza*, gdzie całe sacrum zostało zamienione w profanum i jedynie megalityczne piramidy przypominają, że kiedyś panowała tu wyższa cywilizacja, a nie *Mr Cheaper* i jego chińskie pamiątki, sprzedawane za dolara oraz masa pozerów robiących zdjęcia na *Instagrama* z „egzotycznych podroży”. Póki co, jeszcze nie ma tutaj aż tylu turystów, a część handlowa jest oddzielona od części archeologicznej, ale kto wie co będzie kiedyś. Głęboko wierzymy, że globalna turystyka nie zniszczy tego, co pozostało po tej antycznej cywilizacji. [Tutaj](https://steemit.com/polish/@suchy/3-2-1-start-chichen-itza-czyli-meksykanski-swiety-market) pisaliśmy o tym co rząd oraz turyści zrobili z *Chichen Itza*, jednym z pomników cywilizacji Majów: <h3>Źródła:</h3> https://news.nationalgeographic.com/2018/02/maya-laser-lidar-guatemala-pacunam/ https://en.wikipedia.org/wiki/Tikal ![IMG_20180801_224705623.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmPKvfKrwuctYEQR4fUL3hWMbapRtAZaKCmAnFvuefaSGA/IMG_20180801_224705623.jpg) ![IMG_20180801_224748991.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmcVN2HfB1D8STyfbjS5Ur5qNj1nKuzuCgBY4JNim2CMtk/IMG_20180801_224748991.jpg) <h3>Jak zawsze dla wytrwałych kilka bonusowych zdjęć poniżej:</h3> ![IMG_20180302_111031158.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmYD7BnTNGhPzTFEDLxioDuZ1ZmeTwqZZ65gGLJG8u8t2G/IMG_20180302_111031158.jpg) ![WP_20180302_092.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmchqULCUjD8ziVuS2TqEcBU2qu3zyjpiX1RSaterLkRoJ/WP_20180302_092.jpg) ![WP_20180302_088.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmdWLbEApZfhLoWVNF6vMy6oXB74SmQqPUNHbARmLkjz1f/WP_20180302_088.jpg) ![WP_20180302_013.jpg](https://cdn.steemitimages.com/DQmRMZDyqrVjoPis125Ry3ZHVwkho7P7qjTzfHs9JqyAwFs/WP_20180302_013.jpg) Do usłyszenia, </div> Suchy i Moniś

KOMENTARZE

  • forhadh

    Hlw suchy, I jest upvote you, give me a vote also

  • pibyk

    Trochę dalej jest bardzo ciekawe miejsce o podobnym charakterze: Uaxactun. Mniej turystów, może nie tak widowiskowe jak Tikal ma ma swój niepowtarzalny charakter. A jeszcze głębiej w dżungli sa kolejne ale tam to już naprawdę jest trudno dotrzeć - np. El Mirador prawie przy granicy z Meksykiem.

  • wzp

    Relacja i fotki po prostu świetne, z ciekawością przeczytałem. Jak ja bym chciał kiedyś pojechać w takie miejsce.