BLOGCZEJNalpha

Leniwiec i kiełbasa quorn, czyli tradycyjne angielskie śniadanie

angielskie-sniadanie.jpg

Co za dziwny kraj! Samochody jeżdzą w drugą stronę, zamiast jednego kranu w umywalkach mają dwa osobne z ciepłą i zimną wodą, kompletnego fioła na punkcie pewnej starszej pani i zdecydowanie zbyt gorzkie piwo. Śniadania również są specyficzne...

Hej, tu @veggie-sloth. Tym razem korespondencja z Wysp Brytyjskich. Przypatrzmy się typowemu tradycyjnemu angielskiemu śniadaniu. Tak w ramach leniwcowego cyklu o prawdziwie mięsnych smakach dla wegetarian. A jest na co patrzeć i co smakować, bo talerz, który otrzymałem od kelnerki w prawdziwie brytyjskim pubie był zapełniony po brzegi. Tak Bogiem a prawdą to ogromna sieciówka, zatrudniająca ponad 35 tys. pracowników.

https://pixabay.com/get/e835b90828f71c22d2524518a33219c8b66ae3d01ab3154995f9c97d/st-albans-108703_1280.jpg

Pomysł w sumie nie jest zły, chociaż przyzwyczajony jestem do śniadań na zimno, tutaj dostajemy wszystko gorące. Składniki śniadania są różnorodne, chociaż raczej ciężkie dla żołądka. Można się najeść tak, by energii wystarczyło na długie godziny pracy, czyli do godz. 13, kiedy przychodzi pora na lunch. Wtedy to ulice miast zapełniają się ludźmi, w barach, restauracjach, czy po prostu w parkach na ławce zasiadają biznesmeni, urzędnicy, robotnicy, studenci i zwykli turyści. Jedzą i rozkoszują się chwilą odpoczynku... Wróćmy się jednak kilka godzin wcześniej i popatrzmy na talerz.

Nie jeden się tu głowi, jak to się robi…

Co my tu mamy… W opcji wege: tosty z białego pieczywa, fasolka w sosie pomidorowym, jedna smażona pieczarka, pół smażonego pomidora, ukryte pod tostami dwa smażone jaja, trzy smażone kiełbaski quorn i tyle samo smażonych placków ziemniaczanych. Ile razy pojawiło się słowo smażone? Wygląda niestety mało kolorowo. Barwy oscylują w okolicach brązu i czerwieni. Zero zielonego, nawet pół listka. Wartość kaloryczna całości to 1369 kcal - nieźle, prawda? Niektórym wystarczy na cały dzień!

IMG_20180721_105650.jpg

Warto kilka słów poświęcić tajemniczym kiełbaskom quorn. Zrobione zostały z analogu mięsa, popularnego w krajach zachodnich. To mykoproteiny z suszonego grzyba z dodatkiem jaj. Dla wegan zamiast jaj dodaje się jako spoiwa białko z ziemniaka. Jak większość takich wynalazków dla wegetarian, quorn jest bogaty w białko i błonnik. Jednak to nie on jest podstawą kaloryczności wegetariańskiego angielskiego śniadania. Sto gram zawiera tylko 94 kcal. Aspekty zdrowotne są ponoć dyskusyjne, jednak jeśli znacie mój stosunek do analogów mięsa, wiecie, że nie zamierzam porzucić sałatek i pysznych hummunsów dla wege-kiełbasek czy sznycli.

I nie jeden tutaj knuje, jak to smakuje…

Trudno po takich składnikach oczekiwać niebiańskich wrażeń smakowych, ale o dziwo wszystko smakowało całkiem dobrze. Chociaż przyzwyczajony jestem do nieco lżejszych śniadań. Po 10 minutach jedzenia zacząłem odczuwać sytość, żonglując widelcem pomiędzy fasolką i plackami ziemniaczanymi, przegryzając smażonymi kiełbaskami. Ich konsystencja przypominała zlepione płatki mączki sojowej, całkiem dobrze je się gryzło. Smakowały niby mięsnie, jednak nie miało to na na szczęście nic wspólnego z parówkami, które testowałem jakiś czas temu. Nie był to oryginalny smak. Raczej tak jak pieczarce i połówce pomidora przydałoby się więcej ciekawych i bardziej intensywnych przypraw. Wszystko to zostało nieco przykryte mocnym smakiem sosu pomidorowego i fasolki.

https://pixabay.com/get/e836b20a2cf3063ed1584d05fb0938c9bd22ffd41cb213459df1c779a5/london-1335477_1280.jpg

Cały czas zastanawiałem się jak, po jedzeniu przez pół roku takich śniadań, zmieniłaby się moja smukła figura (żart). Czy z przyzwoitego planktonu stałbym się wielorybem (żart steemowy ;). Na koniec zostały tosty i smażone jaja, które ledwo zmieściłem. Czekałem tylko, aż kelnerka zaproponuje miętowy opłatek na deser.

Jestem medium

Z baru Weatherspoon, popularnej sieciówki w Zjednoczonym Królestwie wytoczyłem się po godzinie z poczuciem, że chociaż przyjąłem bardzo wiele kalorii to jednak jestem niespełniony. Brakowało mi w całym posiłku lekkości i świeżości. Zamiast kawy, którą zamówiłem do kompletu, przydałby się wysoko witaminowy sok owocowy, a porcją jedzenia była tak duża i pożywna, że można by się podzielić ją z przyjacielem. Wiadomo - angielskie śniadanie znane jest ze swojego ciężkiego kalibru i tylko miłośnicy królowej są w stanie zaakceptować rano fasolkę w pomidorach.

Następnym razem będę pamiętał, by po prostu unikać na Wyspach wszystkiego co ma large w nazwie - to zdecydowanie przekracza moje możliwości.

Zdjęcia własne i Pixabay.

Peace and love @veggie-sloth

KOMENTARZE

  • naturalylake02

    Z daleka patrząc myślałem że to nosacz sundajski. :D

  • foodini

    "To mykoproteiny z suszonego grzyba z dodatkiem jaj." - mmm delicje! 😉

    Za angielskimi śniadaniami nie przepadam. Ba! Wręcz nie lubię! Masa tłuszczu, tysiące kalorii i zero przypraw czy smaku. Ta fasolka to w ogóle jakaś pomyłka. Byłem zmuszony jeść kilka razy i żadna z tych przygód nie skończyła się chęcią na więcej.

    Z ciekawości ile taka "large" przyjemność kosztuje?

  • glass.wolf

    "analog mięsa" brzmi jak miłość za pieniądze. Brakuje mi mięsożernej odpowiedzi na takie podróby - czekam na sałatę zrobioną niemal w całości z mielonego., z jakąśtam dopuszczalną domieszką kopyt.

  • lelon

    Pierwszy raz jak poszedłem ze znajomym na takie śniadanie to myślałem, że to angielski żart. W swoim zestawie miałem bułkę z sadzonym jajkiem i smażonym boczkiem zamiast tostów i jeszcze frytki. Ale jak na przerwie śniadaniowej zobaczyłem gościa, który sypie chipsy do kanapki to zaakceptowałem Anglię bez pytań. ;)

  • grecki-bazar-ewy

    Ja się zastanawiam ostatnio czytając posty na #pl-wege, po co robi się wegetariańskie zastępniki mięsa?

    Post fajny jak zawsze :)

  • foggymeadow

    Leniwcu, co z naszym wypadem na miasto?

  • zdrowie

    Czy ja już pisałam jak Ciebie się fajnie czyta? ;)) Nawet jak piszesz o śniadaniu, które przygotowywałam każdego deszczowego ciemnego poranka w Anglii jakieś 12 lat temu.. Pracowałam w fabryce Land Rover'ów i Jaguarów, gdzie trzeba było wyżywić setki pracowników płci męskiej. Zapach tych tostów z masłem, smażonych placków ziemniaczanych, fasolki w pomidorach i smażonych w GŁĘBOKIM OLEJU jajek będzie za mną chodził do końca życia haha Pamiętam jak codziennie podczas przerwy na 2 śniadanie moje angielskie koleżanki siadały do stołu i jadły ogromne smażone plastry boczku, tak po prostu, bez żadnych dodatków czy jakichś tam sztućców (może dbały o to, bym miała mniej pracy na zmywaku hehe) Wtedy jeszcze nawet nie słyszałam o istnieniu zamienników mięsa, a w sumie do dziś quorn'a nie próbowałam.
    P.S. Właśnie zauważyłam ile razy podczas tego opisu użyłam słowa "smażone" ;))

  • rozku

    a co powiedziecie na smażone ziemniaki na Śniadanie?!?
    czyli popularne w usa "hash browns"?
    starte i przypieczone na brązowo, ociekające tłuszczem ziemniaczane skwarki.
    RAZ jadłam.
    do dzisiaj pamiętam. (jeszcze jestem syta :D

    sponsorem tego odcinka jest słówko "smażone" :D

  • cezarys

    Brakuje 'black puddingu' :P

  • mykitchenlab

    @veggie-sloth, uwielbiam Twoje poczucie humoru! ^^ od początku mi się micha cieszy :D

    na wstępie, mogłbyś jeszcze dodać, że mają świra na punkcie swojego nieracjonalnego health and safety! ;-)

    masakra, dobrze że śmiech to zdrowie, bo jakby powodował chorob to nieźle bym się pochorowała przy Twoich postach 😆 czy z przyzwoitego planktonu stałbym się wielorybem😂 i mój ulubiony tekst "Czekałem tylko, aż kelnerka zaproponuje miętowy opłatek na deser." nieeeee🤣🤣🤣 chyba mi na dziś wystarczy 😂

    co do samego śniadania, jeden z Brytyjczyków powiedział mi kiedyś, że jest to śniadanie, którego tradycja sięga wojny światowej (której to nie pamiętam). było tanie, i jak mówisz sycące, a poza tym ciepłe, więc w tych trudnych czasach i przy angielskiej pogodzie zapewniało wystarczającą ilość energii na cały dzień.ciekawe, prawda :)

    jestem w UK od 3 lat i tylko raz to spróbowałam. co do kiełbasek, pieczarek i pomidora miałam dokładnie takie same wrażenia ;-)

    kilka pytań do ciebie na koniec - skąd pomysł na nick? bardzo mnie to ciekawi ;>

    i co porabiasz na wyspach? jak jesteś / będziesz w okolicach Leeds, to wpadaj , coś się razem ciekawego ogarnie, może pozwisamy razem na jakimś dzewie 🤣