BLOGCZEJNalpha

Sutasz od kulis, czyli czym tak naprawdę się zajmuję.

Dzień Dobry Wszystkim :)

Kolaże.jpg

Kochani w dzisiejszym poście chciałabym wam trochę bardziej przybliżyć sztukę wykonywania biżuterii sutaszowej.

Sztukę w której trzeba mieć niezliczone pokłady cierpliwości, sumienności i precyzyjności, a przede wszystkim ogrom czasu który możemy poświęcić na szkolenie swoich umiejętności.

Wykonanie jednego wyrobu to wiele godzin pracy w niezbyt wygodnej pozycji, często przy sztucznym świetle…

To wiele połamanych igieł i pokłutych palców…

Ale też wiele radości i dumy, że nam się udało.

Trzeba wielu godzin ćwiczeń aby poczuć się w tym swobodnie, odnaleźć swój styl i być przede wszystkim twórcą.

W końcu przychodzi ten czas kiedy ktoś nas docenia, chwali i chce nosić nasze wyroby.

Dochodzenie do takiego etapu zajęło mi wiele miesięcy, niestety nie brałam udziału w żadnych warsztatach co bardzo polecam na samym początku przygody z haftem sutaszowym, nie jestem też po żadnej szkole artystycznej.
Do wszystkiego dochodziłam sama metodą prób i błędów a moje pierwsze prace nie były najlepsze. Mój warsztat pracy rozrastał się w oczach. Z małego rozkładanego stoliczka w samym rogu pokoju zamienił się w pracownie pełną półek koralików, kamieni i sznurków.
13394203_1749688078586197_8821959314790918595_n.jpg

Dziś mogę powiedzieć, ze w jednej dziedzinie artystycznie jestem spełniona, ale… Rękodzieło jest jak narkotyk, wciąga i uzależnia, bardzo szybko chce się coraz więcej. Dlatego też staram się odkrywać inne techniki tworzenia biżuterii, łączyć je ze sobą, wymyślać coś nowego.

Zdarzało się też, że moje prace znajdowałam w popularnych magazynach tj. Harper bazar wtedy to ogarniało mnie niesamowite uczucie radości i samorealizacji.

bez tytułu.JPG

Dziś chce przedstawić wam kolejne etapy powstawania naszyjnika „Królowa wrzosu”.

11.jpg

Nazwa wzięła się od głównej kolorystyki naszyjnika. Fioletowych sznurków.
Są to sznurki, które były wtedy na rynku od niedawna i dostałam je do przetestowania. Są inne niż te, które używam na co dzień. Sznurki przecudnej urody, już od pierwszego wejrzenia można się zakochać. Pięknie się mienią, mają ciekawą strukturę oraz barwę. Dodatkowy efekt daje jodełka w dwóch kolorach, dosyć mięsiste, szerokie i sztywne. Bardzo fajnie się je trzyma w dłoni, łatwo się je prowadzi. Ich wadą niestety jest to, że nie nadają się do małych, drobnych i skomplikowanych zawijasków, co oczywiście nie jest niemożliwe. Sznurki mają dość dużą szerokość, więc w połączeniu z innymi o podstawowej szerokości są ciężkie do ujarzmienia. Świetnie pracowało mi się z fioletowy metaliczny sznurkiem, którym jest wprost zauroczona, nie rozwarstwia się przy drobnych zawijaskach, równiutko się układa, idealny do połączeń z innymi rodzajami sznurków.
Końcówki zabezpieczam przez przypalenie zapalniczką aby się nie rozwarstwiały. Pomaga to w realizacji takiej biżuterii.
Sama biżuteria powstaje po przez zszywanie igłą z żyłką pojedynczych sznurków prowadząc je w odpowiedni sposób tak aby tworzyły zwarta i sztywna formę. Igłę prowadzimy przez sam środek sznurków dosyć gęstym ściegiem.

Cały proces realizacji rozpoczynam od rozrysowania projektu.
Każdy zawijas i koralik muszą mieć swoje odpowiednie miejsce tak aby wszystko układało się jak należy. To bardzo pomaga i ułatwia samo tworzenie..

DSC_0263.JPG

Kolejną rzeczą jest przygotowanie materiałów w odpowiednich kolorach. Sam ten proces potrafi byś skomplikowany ponieważ posiadam bardzo duże zasoby kamieni, kryształków i koralików w bardzo szerokiej gamie kolorystycznej. od samego patrzenia można dostać zawrotu głowy. Mimo wszystko kocham ten widok… Każda kobieta lubi błyskotki.

28342771_2104276099599616_1352499969_o.jpg

Kiedy mam już rozrysowany projekt i dobrane materiały przystępuje do realizacji.
Najpierw podklejam kamienie i następnie obszywam koralikami.
Koraliki jakie używam są produkcji japońskiej i wyróżniają się bardzo wysoką jakością mają większy otwór - są wygodniejsze do stosowania w plecionkach i haftach koralikowych niż zwykłe koraliki. TOHO oznacza "Wschodni Skarb" - idealna definicja dla luksusowych, pięknych koralików.
Każdy koralik ma ta sama wielkość, co nadaje pracy bardzo estetycznego wyglądu.

DSC_0269.JPG

Gdy kamień jest opleciony koralikami otulam całość sutaszowymi tasiemkami.

DSC_0271.JPG

DSC_0285.JPG
DSC_0283.JPG

DSC_0286.JPG

Staram się rozdzielić pracę na kilka głównych elementów,a następnie powoli je ze sobą łączyć wcześniej zaprojektowanymi zawijasami.

DSC_0287.JPG

DSC_0288.JPG

DSC_0289.JPG

DSC_0290.JPG
DSC_0293.JPG

DSC_0296.JPG

Gdy elementy są już połączone dopełniam kompozycje kolejnymi warstwami połączonych sznurków lub pobocznymi mniejszymi już częściami.

DSC_0297.JPG

DSC_0298.JPG

DSC_0303.JPG

Na sam koniec całość pracy ozdabiam wiszącymi kamieniami w postaci kropel lub łezek i całość zszywam z wcześniej wykonaną obrożą z taśmą cyrkonową. Tył pracy najczęściej wykańczam skorą naturalną co daję estetyczny wygląd a przy tym jest delikatny dla naszego ciała.

Mam nadzieję, że w jakiejś części przybliżyłam wam proces tworzenia takiej biżuterii.
Naszyjnik powstawał około 3 tygodni. Cieszy się nim pewna Pani mieszkająca w Rumunii.

Jeżeli spodobał wam się artykuł wyraźcie proszę swoją opinie w komentarzu.

Chciałam również bardzo podziękować użytkownikowi @santarius za pomoc przy tworzeniu tego postu .

Pozdrawiam Kasia Voitak

KOMENTARZE

  • mys

    A ja się zastanawiałem co to znaczy soutache w nicku.
    Bardzo ładne! Dużo jest warta taka biżuteria?

  • santarius

    Bardzo się cieszę, że mogłem pomóc, bo to na prawdę świetny artykuł! Oczywiście resteemuję :)

    Wielkie dzięki dla @mmmmkkkk311 za wsparcie!

  • hallmann

    Czy mi się tylko wydaje, czy odnajduję tu inspiracje celtyckimi plecionkami? :)

  • wolontariusz

    Doceniam artyzm tej pracy, każda wolna myśl twórcza i umiejętność tworzenia jest bezcennym darem. Jednakże nie podoba mi się wykorzystywanie w sutasz jako półproduktu skóry zwierzęcej. Nie rozumiem jaką przyjemność może czerpać kobieta z noszenia biżuterii z martwego zwierzęcia.

  • bowess

    Piękny naszyjnik! Pracochłonna technika, ale benedyktyńska cierpliwość przy tworzeniu to w moim odczuciu jakieś 20% sukcesu. Lwia część to projekt splotu i kompozycja kolorów, a Twoje są świetne. Przyznałabym bez wahania tytuł mistrza rzemiosła artystycznego.

  • bluro2k17

    Noooo ! Elegancko o to mi właśnie chodziło wczoraj jak rozmawialiśmy. Swoją drogą nie spodziewałem się ,że tak szybko to zrobisz. Vote już leci ;-)

  • robali123

    Hey! I've featured your work on a new post today of artists i really love. hopefully it will send some new followers in your direction. cheers!
    https://steemit.com/art/@robali123/a-showcase-of-quality-artists-on-steemit-jewellery-painting-leather-and-metalwork

  • kurator-polski

    Cześć! Redakcja Tygodnika Kuratorskiego jest pod wrażeniem Twojej twórczości i chcemy prosić Cię o zgodę na publikację opisów oraz linków do Twoich postów w przyszłych numerach. Zależy nam na promocji wartościowych treści poprzez tworzenie cotygodniowego artykułu zbiorczego. Więcej możesz przeczytać tutaj: Tygodnik Kuratorski #0

  • pure-atman

    Bardzo ładna ta biżuteria. Znacznie bardziej podoba mi się niż złote kajdany na szyje czy srebrne bransolety na nadgarstki. Są jakieś "męskie" odpowiedniki tych wszystkich wisiorków i ozdób? Sam zawsze lubiłem drewniane elementy oraz rzemienie.

  • zoltaburza

    Piękne i ciekawe :)

  • conansky

    Dziewczę podziwiam za wytrwałość. Jak by mi coś nie wyszło to zeżarłbym projekt, rozpoczętą pracę, igły a na końcu poobgryzałbym paluchy. Bardzo fajnie to wygląda ale nawet nie chce myśleć ile pracy to kosztowało.

  • grecki-bazar-ewy

    Piękna biżuteria :)

  • synekto

    Świetne prace widać na pierwszy rzut oka że to nie należy do najprostszych rzeczy Pozdrawiam :)

  • malina1979

    Doprawdy przepiękne ....Świetna "robota"