BLOGCZEJNalpha

[Temat Tygodnia] Szynszyl - Wymarzone Zwierzątko

SZYNSZYL.png
Najsłodszego ulubieńca spotkałem u koleżanki siedząc zestresowany na łóżku w wieku szesnastu lat, jak wystawał mu ogon i pamiętam, jak z paniki wszedłem na łóżko, wystraszony, co to może być?
Kot? Nie, bo siedzi na meblościance...
Pies... Nie, bo ma trzy i są w innym pokoju...
No to nie wiem, a nagle z wejściem koleżanki, mała kicająca kulka wyszła pod meblościankę i wiedziałem, że ten szary pyszczek, uszka i włochaty ogonek stanie się moim ulubieńcem, którego bardziej lubiłem niż moją koleżankę.
Na zakup szynszyla musiałbym przeznaczyć około 150 zł, ale najpierw lepiej zainwestować w dobrą klatkę.
Szynszyle potrzebują dużo miejsca, a klatka do nich powinna zaczynać swój próg cenowy też w tych granicach.
No chyba, że kupujecie na allegro lub sami potraficie taką zbudować i ja w przyszłości na pewno zamierzam zbudować własną z uwagi na to, jak bardzo dla tego zwierzątka chciałbym, jak najlepiej.
Interesuje mnie na dzień dzisiejszy czarny odcień i żeby był jeszcze malutki, ale gdy ostatnio byłem w Bytomiu w zoologicznym widziałem ogromnego szarego szynszyla w cenie 140 zł i pytając o mniejszego dostałem odpowiedź, że bardzo szybko rosną i ten ma dopiero pół roku.
Pomyślałem wow... Pół roku, a taki duży, ale są też wersje miniaturowe, ale ich cena jest dużo wyższa i wiadomo zakup szynszyla to nie zabawka dla dziecka, by nauczyło się samodzielności, czy też zachcianka, bo te małe gryzonie mają też swoje zachcianki, które w dorosłym życiu, gdzie potrzebny jest w nocy sen, mogą być nie lada wyzwaniem, dlatego w takich sytuacjach najlepiej, gdyby klatka była gdzieś, skąd nie słychać, by było aż tak podgryzania drutów, czy też kołowrotka.
Codziennie trzeba takim zwierzakom poświęcić czas i trochę z nimi pobyć, wymieniać jedzenie oraz sprzątać, sprzątać i sprzątać, a tym bardziej jeśli dasz im miseczkę z piaskiem to na pół pokoju rano zobaczysz rozsypany.
Nikt nie lubi być sam, a najlepiej kupić sobie kilka szynszyli, bo są to zwierzęta stadne.
Najbardziej przeraża wręcz fakt, że niestety na tym świecie jest wiele firm, fabryk nie wiem, jak to określić, które z futra, które posiadają tworzą te najdroższe na świecie, a wiele tych małych stworzeń traci przy tym życie i między innymi, dlatego spotkałem w tym okresie wiele wegetarian i weganów, którzy sprzeciwiali się bestialstwu i eksperymentach, jakie przeprowadzali na tych zwierzątkach, a z uwagi na kłusownictwo, są rejony, gdzie niektóre gatunki zagrożone są wymarciem.
Futro szynszyla nie uczula, a to naprawdę plus, bo jeśli chodzi o psa, czy kota to bywa różnie, ale najważniejszą sprawą jest to, że potrafią dożyć 6 do 10 lat, a nawet 20 lat, więc można mieć towarzysza/kę na długie lata.
Szynszyle nie śmierdzą, jak myszy, czy też chomiki, a bobki są bezwonne, ale to nie zwalnia z sprzątania...
Najlepiej, oswoić je dając im ich najlepszy smakołyk i często z nimi przebywać puszczając i dać im wolną rękę do pobiegania, poodbijania się od ścian lub tworząc dla nich masę atrakcji.
Prawda jest jedna, że chodź wydatek na takiego słodkiego zwierzaka jest dosyć duży to jego uroczy pyszczek, może nie jednego zaskoczyć, jak stanie się częścią rodziny :)
Jakiegokolwiek macie pupila w domu to zawsze o niego dbajcie i okażcie czasami trochę zainteresowania.

To mój pierwszy post do tematu tygodnia. Zdjęcie znalazłem na google i trochę przerobiłem, a tak to resztę sam napisałem z małą pomocą poradników :)
IMG_7284.jpg
Podobał ci się post?
Zostaw coś po sobie.
Pozdrawiam :)
A ty chcesz mieć szynszyla?

KOMENTARZE

  • pure-atman

    Mialem kiedys takiego. Prawdziwa fabryka odchodow :) Jak na kilka godzin puscilem go po domu, to kolejny dzien cale mieszkanie musialem sprzatac bo on w locie odbijajac sie jak wariat od scian i skaczac wszedzie potrafil zrobic kupke :(

    Potem jak wyjezdzalem za granice i nikt sie nie chcial nim zaopiekowac to stwierdzilem, ze zwroce mu wolnosc i wypuszcze go w parku pod blokiem. Coz po 5 minutach okazalo sie, ze ktos mial taki sam pomysl dotyczacy swojej tchorzofretki :) Niestety okazalo sie, ze fretka jest dluzej na wolnosci niz moj szynszyl i jest lepiej przystosowana. 1:0 dla niej.

  • wanderjusta

    Pamiętam jak kiedyś w akademiku znajoma hodowała szynszyle i wiecznie jej uciekały gryząc wszystko, co popadnie - szczególnie upodobały sobie kable :D

  • bowess

    Na szynszylę się nie zdecyduję. Zwierzątko jest urocze, ale stadny gryzoń zdecydowanie woli towarzystwo osobników swojego gatunku i człowiek mu w sumie do szczęścia zupełnie niepotrzebny. :)

    I uwaga językowa. To jest szynszyla - rodzaj żeński jak papuga, małpa i tak samo się odmienia (futro szynszyli, mieć szynszylę).