BLOGCZEJNalpha

Kręta i pełna rozterek może być droga bushidō

"Gdy poznasz tę historię, wprawi cię w pogodny nastrój"... Te słowa zapisał w notatkach do scenariusza filmu pt. "Po deszczu" (jap. Ame agaru) z 1999 roku, nie byle kto... ich autorem był Akira Kurosawa. To właśnie ten wspaniały japoński reżyser, którego znamy z takich filmów jak "Siedmiu samurajów", "Ran" czy też "Rashomon", był autorem scenariusza do filmu "Po deszczu", który wyreżyserował Takashi Koizumi.
Akcja filmu rozgrywa się w Japonii w okresie ery Kyoko (1716-1735). Głównym bohaterem jest mężczyzna - Misawa Ihei (Akira Terao).


https://cdn.steemitimages.com/DQmbmAZ2x4ZdpXzxnoa4Y94621oYyvLAQ31aww8noPiN8jj/s1.jpg


Porzuca on stanowisko urzędnika i wraz z żoną Tayo (Yoshiko Miyazaki), jako ronin - samuraj bez pana, wyrusza w podróż przez kolejne prowincje Japonii zatrzymując się przy lokalnych szkołach walki. W każdej wyzywa na pojedynek jej mistrza, by poddać się i zostać jego uczniem, w ten sposób doskonali swoją sztukę władania mieczem. Jego umiejętności rosną i z czasem staje się doskonałym szermierzem. Jest skromnym, uśmiechniętymi uprzejmym człowiekiem. Podczas tej wędrówki dociera nad brzeg rzeki. Jest pora opadów i wezbrane wody uniemożliwiają przeprawę. Misawa Ihei zatrzymuje się w gospodzie nad rzeką by wraz z innymi podróżnymi przeczekać porę deszcze i kiedy stan wody opadnie ruszyć dalej. Deszczowa pogoda i oczekiwanie pogarsza nastroje w gospodzie i ludzie zaczynają się kłócić i okazywać sobie wrogość. Misawa wyrusza na wędrówki po okolicy i pojedynkuje się za pieniądze, za wygraną kupuje żywność oraz sake i dzieli się tym wszystkim z innymi podróżnikami - uczta gasi konflikty, poprawia nastroje i sprawia, że ludzie zaczynają traktować się przyjaźniej. Podczas jednego ze spacerów Misawa przerywa nielegalny pojedynek samurajów z domu lokalnego pana Shigeaki. Zostaje przez niego zaproszony na spotkanie a kolejnego dnia by w pojedynku z lokalnymi mistrzami miecza pokazać swoje umiejętności szermiercze.


https://cdn.steemitimages.com/DQmfT2Ko3pgw9Wz6XiUCYVUZk7R713uc7TU5LXQkTcx9Cmq/pojedynek.gif

Pokonuje przeciwników w tym pana Shigeaki, który pojedynek kończy upadkiem do oczka wodnego w ogrodzie. Czując upokorzenie i wstyd oraz nie potrafiąc sobie poradzić z uprzejmą postawą Misawy, który jest zakłopotany rozwojem akcji i przeprasza go za całą sytuację, oddala go ze swego domu... o tym co stanie sie dalej warto przekonać się samemu.


To film drogi... Idący przez życie samuraj poszukuje swojego miejsca by zgodnie z ideą bushidō służyć swemu panu. Ta podróż jest jednak pełna wewnętrznych rozterek - Misawa nie może znaleźć swojego pana - każdy go oddala, by pomóc innym walczy za pieniądze co dla samuraja jest dyshonorem. Mimo to z nadzieją patrzy w przyszłość i każdy dzień traktuje jak nowy i nie obciążony przeszłością. Pomimo smutnej przeszłości i problemów bije od niego witalność, nadzieja i radość z życia. Podąża swoją drogą doskonaląc siebie i poszukując spełnienia. Minimalistyczna forma filmu, który rozgrywa sie tylko w kilku miejscach, piękne krajobrazy i wolne tempo akcji, sprzyjają refleksji i zadumie. Warto również zwrócić uwagę na doskonałe sceny walk , które przedstawione są w realny sposób i przy użyciu zaprezentowania prawdziwych technik szermierczych.


Doskonal siebie, dąż do spełnienia, żyj dniem obecnym... To przesłanie filozofii życia jakie chciał nam przekazać Akira Kurosawa pisząc scenariusz do "Po deszczu".


Myślę, że film wart jest obejrzenia i szczerze do tego każdego zachęcam. Kino japońskie jest specyficzne i wymaga głębszego spojrzenia... Wynagradza to jednak bogatą zawartością filozoficzną i prawdą o życiu. Zachęca każdego do spojrzenia w głąb własnej duszy a to zawsze wzbogaca nas wewnętrznie. To rzadki dar w świecie filmu.

Zdjęcia - Wikimedia

https://cdn.steemitimages.com/DQmbyvtfR7gYpJMH3ceiKKRAtTLekC7ir8dxXxHUk8jQHHb/t1%20ma%C5%82e.jpg https://cdn.steemitimages.com/DQmVKMUWL5d6DWKR3wSThb1wLwfEoXoUAWEXG6Fnu7e5tgM/zw%20kopia.jpg

KOMENTARZE

  • alcik

    Kino japońskie jest specyficzne i wymaga głębszego spojrzenia...

    Takie było (i jest) kino Kurosawy. Nie bez powodu to on i jego filmy są znane na całym świecie. Ale rozciąganie tego na całą kinematografię japońską to chyba jednak nadużycie. Nie twierdzę, że jestem znawcą, ale poza Kurosawą nie kojarzę chyba niczego ciekawego (podobno nawet w anime trafiają się wartościowe pozycje, ale jakoś mi nie odpowiada to z czym anime normalnie mi się kojarzy).

    Bardzo chętnie zmienię ten pogląd - jeśli Ty lub ktokolwiek inny mógłby mi zaproponować jakieś tytuły (wyłączając twórczość Kurosawy oczywiście) przez które zmienię swoje zdanie - to bardzo proszę :-).

  • hallmann

    Tytuł artykułu od razu skojarzył mi się z:

    https://www.youtube.com/watch?v=BDEhEXTTzv0

  • kusior

    Uwielbiam, gdy ktoś poleca takie perełki - mało popularne, nie hollywoodzkie dzieła, przy których można się zamyślić. Od razu ten tytuł wskakuje na moją listę do obejrzenia. Spodziewam się, że to będzie naprawdę piękny film, który po seansie zostawi pozytywne wrażenia.

  • shogunma

    Shogunma - mój nick, który używam w wielu miejscach wziął się od filmu Japońskiego.
    Taki gostek Shogun Majeda - kojarzycie?
    Chętnie oglądam takie kino.
    Pozdrawiam.