BLOGCZEJNalpha

Pielgrzym - tematygodnia#49

Wiosną 2017 roku siedziałem w poczekalni małego, lokalnego gabinetu prowadzącego dla dzieci zajęcia SI (Terapia integracji sensorycznej zajmująca się zaburzeniami przetwarzania sensorycznego sygnałów pochodzących z otoczenia dziecka). Żeby zabić czas sięgnąłem po pierwszą z brzegu książkę z prowizorycznej biblioteczki na parapecie okna. Był to pochodzący z 1997 roku zbiór przypowieści autorstwa brazylijskiego pisarza i poety Paulo Coelho pt. "Podręcznik wojownika światła".


https://cdn.steemitimages.com/DQmU7JezZtLzaYmuMpgVPDDPs95yG2UVLmMMzkUiwEGecoh/p5.jpg


Nigdy nie czytałem twórczości tego autora, zajmował mnie inny typ literatury. Kojarzyłem jedynie jakieś prześmiewcze memy internetowe dotyczące tekstów tego autora i funkcjonujące jako "mądrości życiowe" cytaty z jego książek, które wyświetlały mi się czasem na profilach moich znajomych na FB. Trafiła się doskonała okazja dowiedzieć się z dlaczego jedni uwielbiają tego autora a inni drwią z jego twórczości nazywając płytką i trywialną.


Tego dnia zdążyłem przeczytać kilkanaście stron i wróciłem do swoich zajęć zapominając na jakiś czas o tej książce i autorze. Kilka miesięcy później przeglądając portal aukcyjny znalazłem ciekawą ofertę kilkunastu książek Paulo Coelho sprzedawanych w jednym pakiecie za niecałe 50 pln. Była tam "Alchemik", "Pielgrzym", "Weronika postanawia umrzeć", "Zahir", "Brida", "Piata góra", "Demon i panna Prym", "Czarownica z Portobello", "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam", "Podręcznik wojownika światła".


W pracy miałem w perspektywie miesiąc wyjazdów w teren. Pomyślałem, że jest do doskonała okazja spożytkować czas spędzony w trasie i przeczytać trochę twórczości tego autora. Kupiłem ten pakiet książek, sprawdziłem kolejność powstawania poszczególnych pozycji i każdego dnia jadąc w trasie do następnej roboczej lokalizacji czytałem kolejne książki.


Z czasem zdałem sobie sprawę, że moja wędrówka przez twórczość Paulo Coelho jest trochę podobna wędrówce bohatera jego książki pt. "Pielgrzym". Różniło nas to, że on podążał szlakiem pielgrzymów do sanktuarium Santiago de Compostela w Hiszpanii - szlakiem Camino Frances. Ja szlakiem czytelnika po jego twórczości. Bohater "Pielgrzyma" poszukiwał swojego miecza i duchowego spełnienia, ja chciałem zrozumieć i poznać twórczość Paulo Coelho. Patrząc na to z perspektywy czasu, dziś wiem, że sam stałem się pielgrzymem na literackim szlaku do poznania i zrozumienia przesłania jakie niosły czytelnikom słowa pisarza.


https://cdn.steemitimages.com/DQmehNj2UHaM8scK4evZJVUDCnPT626SQsoQdJbzdwM4jo1/p1.jpg


Nie każda z jego książek przypadła mi do gustu. Jedne pochłaniałem błyskawicznie głodny każdej kolejnej strony, inne męczyły mnie i niemal zmuszałem się do dokładnej lektury by zrozumieć ich treść i wymowę. Każda z książek była inna ale każda mówiła o tych samych uniwersalnych wartościach obecnych w życiu ich bohaterów. Autor obnażał ludzkie słabości i atuty, twarda rzeczywistość życia mieszała się z marzeniami i snami. Ludzie podążali swoimi drogami do szczęścia, które dla każdego z nich było czymś innym. Miłością, wolnością, spełnionym marzeniem. Uciekali od bólu, zła tego świata, strachu przed oceną i społecznym brakiem zrozumienia, ostracyzmem i prześladowaniami. Pogrążając się w lekturze wraz z bohaterami książek jak dawni pielgrzymi wędrujemy przez hałaśliwe europejskie miasta i odległe wsie, niedostępne góry i tajemnicze pustynie na Bliskim Wschodzie.

https://cdn.steemitimages.com/DQmSnhHRdUNGC9xb3SDjEej9m4duGs3WmXU37f1iGVdNYio/p2.jpg

Dotykamy sztuki kaligrafii, pierwotnych tańców, ludowych wierzeń i zwyczajów. Miłość obejmuje się z nauką a rozsądek z szaleństwem a to wszystko w porywach wiatru przeznaczenia, który miota nami rzucając czytelnika w kolejne opisane przez Paulo Coelho historie.


To właśnie miłość jest słowem klamrą, które spina w jedno przesłanie te wszystkie książki... Miłość do kobiety pustyni, miłość wariatki, miłość tancerki, miłość do Boga... Po prostu miłość.


https://cdn.steemitimages.com/DQmU4PubkpYwNKho5v1z7GXZV4RG4pFb9YEULnZSVCNhHne/p3.jpg


Kiedy skończyłem ostatnią z książek usiadłem z dobrą kawą i po namyśle podzieliłem przeczytane książki układając je na dwie strony stołu. Po prawej, te które pojadą jako uwolnione książki - https://bookcrossing.pl/ na jedną z półek dla uwolnionych książek w moim mieście. Po lewej stronie położyłem te, które postanowiłem na tą chwilę zatrzymać. Był to "Pielgrzym", "Alchemik", "Zahir" i "Podręcznik wojownika światła".


https://cdn.steemitimages.com/DQmVKw9mET9CRErxSh6DX8afRDx6pqE2EaDEnJzgk1ZnQYP/p4.jpg


Długo biłem się z myślami i zastanawiałem się, która z tych przeczytanych książek była dla mnie numerem jeden... Wybrałem "Zahir".

Tekst zgłaszam do konkursu tematygodnia#49 jako nawiązanie do tematu nr 1: Poczta Watykańska - pielgrzymi.

Foto - Autor, Pixabay

https://cdn.steemitimages.com/DQmZpafAGdCNq6SvNAGZDgMDDbMFcQVvKNeiZCbWu9GJAhL/tara%20logo%203.jpg

KOMENTARZE

  • tomii

    Hej miałem okazje poczytać książki tego pisarza i są dla mnie rewelacyjne. Bardzo dobrze się je czysta. Fajnie, że udało Ci się odbyć taką literacką podróż. Moim marzeniem jest przejść kiedyś szlakiem pielgrzyma. Z Polski do Santiago de Compostela. Pozdrawiam