BLOGCZEJNalpha

Różne bywają oblicza tradycji - tematygodnia #44

Samotna wyspa na Pacyfiku... Dwóch mężczyzn, jedna kobieta i wyścig, którego stawką jest władza nad wyspą. Władza, która daje możliwość zmiany odwiecznego prawa i przeciwstawienia się tradycji. Prawa, które zakazuje synowi wodza związku z kobietą z niższej warstwy społecznej. Na biegnących w wyścigu ku swojemu przeznaczeniu mężczyzn z obliczy kamiennych posągów patrzą w milczeniu twarze ich przodków... Piękna romantyczna opowieść, tradycyjnie niewiele mająca wspólnego z rzeczywistością.


https://cdn.steemitimages.com/DQmcGKRpLzDHyaK1KKnuQGmYP7XPKwEbJMbHyDUnfCfyp6S/g%C5%82owy.jpg


3600 km od brzegów Chile na Oceanie Spokojnym leży Wyspa Wielkanocna. W świecie znana jest z ustawionych na jej brzegach 887 olbrzymich posągów przedstawiających kamienne głowy nazywane "moai".


https://cdn.steemitimages.com/DQmeHxaxwsW52qTH2weTphv2jAFz7P4n2U8cKUhwUCzsnkJ/pos%C4%85gi.png


W języku polinezyjskim Wyspę Wielkanocną mieszkańcy regionu nazywają "Rapa Nui" czyli Wielka Ziemia lub Wielki Kamień, pojawia się również w nazewnictwie tahitańskim jako "Te Pito o Te Henua" czyli Pępek Świata. Obecnie mieszkańcy wyspy mówią o niej prosto używając słowa "kainga" czyli ziemia. Nazwa, którą my znamy obecnie - Wyspa Wielkanocna została jej nadana kiedy w niedzielę 5 kwietnia 1722 roku w Wielkanoc do jej brzegów zbliżyły się statki Jacoba Roggeveena, holenderskiego admirała i podróżnika.


Na przestrzeni wieków rdzenni mieszkańcy wyspy doświadczyli wszystkiego najgorszego co może przynieść cywilizacja - kolonizacji...W efekcie w zapomnienie odeszły rdzenne wierzenia, tradycje i kultura. Byli ewangelizowani, sprzedawani i wywożeni jako niewolnicy do Peru, zamykani w "rezerwacie" bez prawa swobodnego poruszania się po swojej ziemi. Ziemi, którą im odebrano wraz z prawem do uprawiania jej by wyjałowiły ją wypasy stad tysięcy owiec. Ci, którzy wrócili z niewoli przynieśli na wyspę ospę wietrzną wywołując epidemię.

W 1888 roku Chile dokonało aneksji wyspy na mocy dwóch aktów prawnych. Wersja w języku hiszpańskim mówiła, że cała ziemia na wyspie miała zostać przekazana pod panowanie Chile. W wersji w języku lokalnym miała pozostać własnością ludu wyspy. Tradycyjnie jak to bywa w dziejach kolonializmu oszukano tubylców. Zniewoleni na własnej ziemi, uznani jako terytorium podbite i zawłaszczone przez cywilizowany kraj... Tu pojawia się kolejna tradycja - ciemiężony lud powstaje do walki o wolność. Nie inaczej było na tej samotnej wyspie. Dwukrotnie mieszkańcy wyspy chwytali za broń by wywalczyć sobie utraconą wolność. W 1914 roku i w latach 60-tych zwracali się przeciwko okupującym ich ziemię, nieliczni i słabo uzbrojeni tradycyjnie skazani byli na klęskę.


Rapa Nui... Tak również zatytułowany jest film wyreżyserowany w 1994 roku przez Kevina Reynoldsa. Zarys jego fabuły przybliżyłem na początku tej opowieści. O prawo do rządów na wyspie rywalizują dwa plemiona - Długie Uszy to wyższa kasta oraz Krótkie Uszy kasta niższa. Co roku na wyspie odbywa się tradycyjny wyścig po pierwsze jajo ptaka ze stad przylatujących gniazdować na wyspę. Zwycięża ten kto przyniesie je nienaruszone obecnemu wodzowi. Zwycięzca zostaje władcą wyspy a tego pragnie Noro - wnuk obecnego wodza. Chce wygrać wyścig by jako władca znieść prawo zakazujące na wyspie mezaliansu - związania się z kobietą z niższej kast. Jego ukochaną jest Ramana, która pochodzi z kasty niższej. W wyścigu bierze również udział pochodzący z niższej kasty Make towarzysz Noro z dzieciństwa. Make również kocha Ramanę. Losy bohaterów rozstrzygnąć ma wyścig ... Jak potoczy się dalej ta historia?


Aby maksymalnie oddać realia przedstawionego świata zdjęcia do filmu kręcono właśnie na Wyspie Wielkanocnej. Dzięki temu możemy podziwiać wspaniałe plenery stanowiące tło akcji filmu.


https://cdn.steemitimages.com/DQmTior1hDv9Ak1GEQvWTj6maXbFGFTr4nVFG5t4bvLTpVz/plener.jpg


Takie są właśnie oblicza tradycji - romantyczne i tragiczne. Oparte na mitach i wymyślone przez scenarzystów. Mistyczne jak znak minionych wieków i zakłamane jak gra słów kolonizatorów w politycznych traktatach.


Na to wszystko co przez lata dotknęło wyspę patrzą niemi świadkowie tamtych wydarzeń.
Zwróceni twarzami w głąb wyspy Moai - posągi przodków, które miały opiekować się ludem Rapa Nui.


https://cdn.steemitimages.com/DQma1mgRLYFQECAjs9b6K2JsNhwnz8qzCPwDh54TENCX7ru/%C5%9Bwiadkowie.jpg

Tekst zgłaszam do konkursu tematygodnia#44 jako swobodną wariację do słów - tradycja, podbój w nawiązaniu do tematu nr 2: Zdobycie Damaszku przez muzułmanów.

Bibliografia - M. Jamkowski, Rapa Nui. Wyspa kolosów.
Zdjecia - Pixabay, Wikimedia.


https://cdn.steemitimages.com/DQmbyvtfR7gYpJMH3ceiKKRAtTLekC7ir8dxXxHUk8jQHHb/t1%20ma%C5%82e.jpg !https://cdn.steemitimages.com/DQmVKMUWL5d6DWKR3wSThb1wLwfEoXoUAWEXG6Fnu7e5tgM/zw%20kopia.jpg

KOMENTARZE

  • alcik

    Kolejny bardzo dobry tekst!

  • cezarys

    Taka jest prawda ;)

    36323025_1695873990526303_1889791464280424448_n.jpg

  • wrestlingworld

    Zawsze mnie takie budowle przerażały, nie wiem dlaczego. Chodzi mi o te twarze

  • kusior

    Świetny post! I kolejna ciekawa, mało znana propozycja do obejrzenia.