BLOGCZEJNalpha

Soleil znaczy Słońce

Wstępy w Skaryszewie... Tak zwane "Święto konia"...

0.jpg

Tak naprawdę targ, na którym polskie konie nocą sprzedaje się na rzeź. To straszna noc i straszny dzień... dla koni i straszna noc i dzień dla tych, którzy je kochają. Są tu ludzie z Tary, wolontariusze z całej Polski i z odległych krajów, którzy od kilku lat zjeżdżają się do Skaryszewa w noc targu by uratować choć kilka końskich żyć. By być z tymi, których ocalić nie zdołają, dać im choć chwilę ciepłego dotyku gdy drążą ze strachu w tym strasznym miejscu czekając na transport śmierć, transport do rzeźni.

1.jpg

Ludzie chodzą po targu w poszukiwaniu koni, które uda się wykupić. Starają się hamować łzy i wściekłość... Trzeba być spokojnym, żeby dogadać się z handlarzem. Jakże ciężko jest "bawić się w Boga" by podjąć decyzję, które z tych żyć ocalić...

2.jpg

Mijają dużą, postawną kasztankę z promienistą grzywą, która chrapami zaczepia przechodzących, jakby prosiła o pomoc... jakby wiedziała co ją czeka... Kiedy podnosi głowę, spod jasnej zwichrzonej grzywki patrzą przerażone, przepiękne oprawione w błękit oczy... Na grzbiecie ma już wycięte znaki rzeźne i założony sznurkowy kantar, to oznacza jedno - "bilet w jedna stronę", to bilet do rzeźni. Jej los jest przypieczętowany, ma zostać zabita na mięso.

4.jpg

"To Koń wybiera Ciebie..." jak mówi Scarlett. Ta klacz wybrała... Dziewczyny patrzą na nią, mówią do niej, dotykają, bez gwałtownych ruchów, delikatnie, widzą, że koń jest przerażony... Głaszczą ją i starają się nie płakać. Zapada decyzja - zabieramy ją stąd! Idą do handlarza, krótkie pytanie "ile za tę klacz"?. Odpowiedź jest jak uderzenie w twarz " Wam nie sprzedam!". Tak się zdarza... Handlarze nienawidzą ludzi walczących o zamknięcie tego targu i często z czystej złośliwości odmawiają sprzedaży konia. Wiedzą, że jak tu się nie znajdzie na niego kupiec to zawiozą go bezpośrednio do rzeźni i tam sprzedadzą wg. wagi - ceny za 1kg mięsa rzeźnego. Trzeba zachować spokój. Dziewczyny odchodzą, pozornie odpuszczają... Na targu leje się wódka, może za godzinę handlarzowi poprawi się humor i "zmieni zdanie", może wystarczy mu, że raz upokorzył dziewczyny i zrobił im na złość. W pobliżu konia ktoś zostaje by pilnować rozwoju sytuacji. Dziewczyny robią drugie podejście i ponownie odbijają się od ściany opryskliwości i złośliwości. Handlarz kolejny raz odmawia sprzedania im klaczy. Sprawa wydaje się być przegrana, pieniądze nie mają dla handlarza znaczenia, ważne jest by pokazać kto tu rządzi i nie sprzedać konia dziewczynom z fundacji. Bezsilność to straszne uczucie... rodzi gniew jednak gniew tu nic nie pomoże... ale nawet wtedy pamiętajcie, nie wolno się poddawać! Czasem pomaga uśmiech losu... czasem przypadek, czasem zdarza się cud.


Na targu jest Marcin „Różal” Różalski, który wspiera wiele fundacji i organizacji prozwierzęcych w tym również akcję wykupu koni. "Różal" przyjechał do Skaryszewa wykupić końskie życie i dać mu nowy dom w swoim azylu "Różaland". Sama jego obecność zmienia rozkład sił, budzi respekt i sprawia, że handlarze ograniczają się do słownych zaczepek a nie próbują jak w przeszłości bywało kopać czy popychać wolontariuszy. "Różal" idzie pogadać z handlarzem, okazuje się, że handlarz jest jego fanem i po dłuższej rozmowie na prośbę "Różala" zgadza się sprzedać mu klacz. Kasa szybko wędruje z ręki do ręki, jak najszybciej, żeby handlarz się nie rozmyślił. Soleil będzie żyła!... Pojedzie do Tary do swojego nowego domu.


Dziś w Tarze jest bezpieczna i żyje razem ze stadem. Była już na letnich pastwiskach. Jest przepięknym i spokojnym koniem.

6.jpg

Gandhi powiedział "Jedynym sposobem by żyć, jest pozwolić żyć".

https://www.youtube.com/watch?v=xpOO67P7mWE&feature=youtu.be

Walczymy o prawo do życia dla polskich koni. Walczymy o ustawowy zapis uznania koni jako zwierzęta towarzyszące by podobnie jak psy i koty mogły bezpiecznie żyć wśród nas. Taki zapis zakończy hodowlę i sprzedaż polskich koni na rzeź.

Soleil i Justyna wolontariuszka w schronisku Tara

00.jpg

Scarlett Szyłogalis to założycielka i prezes Fundacji Tara - Schronisko dla koni.


Marcin "Różal" Różalski to zawodnik sportów walki, założyciel azylu dla zwierząt "Różaland".

tara logo.jpg

Zdjęcia i video udostępnione przez Fundację Tara
Akcja "Stop Skaryszew"
Weronika Duszak
Justyna Lach
Ewa Imielska-Hebda
VIER PFOTEN International


Tekst zgłaszam do konkursu tematygodnia #22 do tematu nr 3: Zwierzęta na dobre i na złe

KOMENTARZE

  • jasiu

    nigdy nie ogarnę czemu jest przyzwolenie na takie traktowanie zwierząt. Nawet jeżeli mają skończyć w rzeźni to dlaczego pozwala się na takie podejście.....

  • czcibor360

    czy mogę poprosić o zdjęcie numer 1 w oryginalnym formacie prosto z aparatu?

  • grecki-bazar-ewy

    Piękna klacz i bardzo wzruszający tekst.

  • wadera

    Najbardziej powala mnie ta bezinteresowna złośliwość ludzka... nie umiałabym sobie z tym poradzić.