BLOGCZEJNalpha

✅ Jak żyć Eko - Logicznie ? 6 PORAD, które już dziś wprowadzisz do swojego życia!


Witajcie! Po raz pierwszy w prawie rocznej historii mojego bloga na Steemit, zdarzyło mi się niechcący opublikować post w trakcie jego pisania ;)) A dzisiaj poruszę bardzo bliski mi temat ...bycia eko - logiczną :)


Myślę, że bycie "eko" to nie jest chwilowa moda czy "hipsterskie" hobby. To jest część naszego życia. Tak jak potrzebujemy zrobić zakupy, jeść, czy chodzić do pracy, tak potrzebujemy dbać o naszą planetę i "zarządzać naszymi śmieciami". W byciu "ekologicznym" chodzi o byciu świadomym tego, jak nasze codzienne nawyki, nasze wybory i decyzje, które podejmujemy, wpływają na środowisko w którym żyjemy i na naszą planetę. Zauważyłam, że takie "ekologiczne" nawyki bardzo podnoszą jakość naszego życia i pomagają w dbaniu o zdrowie. Stajemy się lepiej zorganizowani, a w domu "nie toniemy" w nadmiarze rzeczy. Same plusy :) 


https://cdn.steemitimages.com/DQmYPtaTZGzeWmfmTHQmTxYmdFsfZLdUy192NECfBdzvcpz/tree-990848_1280.jpg


źródło


Od czego zacząć? Oto kilka łatwych punktów na początek, do wprowadzenia do życia od dziś!


1. Zarządzaj swoimi śmieciami


Wiem, że dzisiaj prawie wszędzie zorganizowana jest zbiórka śmieci. Dostajemy specjalne worki w różnych kolorach, do których wrzucamy osobno plastik, szkło, papier. A jak wygląda rzeczywistość? Czy zdarza wam się po prostu zawiązać worek ze śmieciami i wrzucić do kontenera? 


U mnie w domu świetnie sprawdziło się ustawienie w szafce (oczywiście pod zlewem ;)) trzech pojemników na śmieci. Dzisiaj mam już na tyle utrwalony nawyk, że "machinalnie" do lewego kosza wrzucam wszystko co papierowe, kartonowe itp., do środkowego odpadki biodegradowalne (w ogrodzie mam kompostownik), a do kosza po prawej stronie ląduje plastik i aluminium (którego baardzo unikam). Dzięki temu mamy dużo mniej pracy przy segregowaniu śmieci do odpowiednich worków, gdy wystawiamy je przed dom w dniu ich odbioru.


2. Weź ze sobą reklamówkę


Kto z Was choć raz nie zdenerwował się w sklepie, gdy okazało się, ze nie ma darmowych reklamówek? ;) Zdarzyło mi się widzieć bardzo zirytowaną Panią, która powiedziała, że ona nie będzie płacić za reklamówkę, a że swojej nie miała, próbowała w rękach zabrać wszystkie zakupy, wyglądało to dość komicznie.. Aby zaradzić takim sytuacjom, a przede wszystkim nie gromadzić kolejnych plastikowych toreb, wprowadziłam kilka prostych rozwiązań. Do samochodowego schowka lub bagażnika wrzucam kilka dobrej jakości dużych reklamówek (świetnie sprawdzają się te ze sklepów odzieżowych), dzięki temu nie muszę zawsze pamiętać, by brać je z domu. Dodatkowo w mojej torebce (ha ha i też w torbie na pieluszki dla mojej córeczki, bo ją zawsze biorę wszędzie ze sobą) zawsze jest reklamówka (złożona w malutki trójkąt) lub materiałowa torba w etui, którą możecie kupić np. w Rossmanie.  


Poza reklamówkami, które bierzemy lub kupujemy już przy kasie, prawdziwą zmorą supermarketów są te malutkie, jednorazowe woreczki, w które pakujemy towar na wagę. Nie ma nic gorszego od widoku pojedynczych warzyw i owoców zapakowanych każde w innym takim foliowym woreczku. By temu zaradzić warto zaopatrzyć się w wielorazowe małe torebki, np. takie od Torbaczy. A takie małe reklamówki, które zdarzy mi się zgromadzić w domu, wykorzystuję jako worki na śmieci w małych koszach, np. w łazience.


3. No zakręć ten kran!


Nic mnie tak nie denerwuje niż bezmyślne lanie wody (także w rozmowie ;)). Po prostu zakręć kran, gdy szczotkujesz zęby, golisz się, robisz peeling, czy myjesz naczynia gąbką z płynem.


4. Kup sobie bidon


To jest super gadżet :) Przyznaję, ze dawniej kupowałam wodę w plastikowych butelkach. Ehh ile było tego dźwigania do samochodu, z samochodu do domu, a potem jeszcze wieczne sterty zgniecionych butelek w kuchni. Kilka lat temu zainwestowaliśmy w zestaw filtrów, które są zamontowane pod kuchennym zlewem. Dzięki temu w każdej chwili mogę napić się wody prosto z malutkiego kranu, który znajduje się przy głównym kranie w kuchni. Wodę zabieram też ze sobą w bidonie, ostatnio kupiłam taki litrowy z miarką, dzięki czemu więc ile wody wypijam w ciągu dnia. Warto zaznaczyć także, że możemy kupić bidon lub butelkę, która nie zawiera szkodliwego dla zdrowia bisfenolu, a który znajduje się w butelkach z wodą z supermarketu.


5. Zamień plastik na szkło


...metal lub drewno, a najlepiej wybierz produkt bez plastikowego opakowania.


Problemem są małe rzeczy codziennego użytku, które w skali globalnej mają duże znaczenie: jednorazowe talerze, kubki i sztućce z plastiku, plastikowe patyczki do czyszczenia uszy, szczoteczki do zębów (!), tzw. słomki lub rurki do picia. Te przedmioty możemy kupić w wersji papierowej lub drewnianej, sprawdźcie np. bambusowe szczoteczki do zębów.


Moim ostatnim odkryciem są genialne silikonowe lunchboxy i kubki, które możemy złożyć na płasko. Puste opakowanie nie zabiera nam miejsca w torbie i możemy nosić je ze sobą np. w restauracji i zapakować do nich jedzenie na wynos. Możemy też poprosić o nalanie kawy, herbaty lub smoothie do swojego kubka ;)


6. Uśmiechnij się 😉 


Bo z uśmiechem wszystko jest łatwiejsze i bardziej przyjemne, także bycie "eko" ;)


Na zdrowie!


Moni


KOMENTARZE

  • diosbot

    Witaj, jestem botem patrolującym #pl-artykuly.<br>Twój post nie spełnia podstawowej reguły #pl-artykuly dotyczącej długości wpisu.<br>Wyedytuj go dopisując więcej treści lub usuń tag - dziękujemy!<br><br>Więcej o regulaminie możesz przeczytać <a href="/polish/@fervi/zmiany-w-regulaminie-pl-artykuly-2018-02-12">w podanym linku.</a>

  • katayah

    Mi bardzo imponuje segregacja śmieci w stanach. Ja zupełnie nie mam (jeszcze) tego nawyku... Segreguję tylko to, co oczywiste. Ale ostatnio znajomy szukał wszędzie biodegradowalnych torebek na kocie kupy do kuwety, bo 'przecież nie może tak wrzucić do odpadów organicznych'. Byłam pod wrażeniem, bo to nie był jakiś ekofreak tylko normalny człowiek :)
    Ale faktem tez jest ze zwykli ludzie mają minimalny wpływ na środowisko wobec wielkich korporacji...

  • rozku

    Ty jeszcze nie dokończyłaś, a mi już się podoba! :D
    punkt numer 6 - zaliczony!! :))

  • ciekawski

    Warto zaznaczyć także, że możemy kupić bidon lub butelkę, która nie zawiera szkodliwego dla zdrowia bisfenolu, a który znajduje się w butelkach z wodą z supermarketu.

    Z tego co kojarzę bisfenol czyli BPA zostało wycofane z produkcji butelek do wody pitnej. Natomiast badania sugerują, że nawet z butelek plastikowych bez BPA przenikają do wody różne szkodliwe substancje. Więc nadal tak czy inaczej warto pomyśleć nad ograniczeniem spożycia płynów z plastikowych butelek, sam ostatnio myślałem nad bidonem. Choć fajniejszy byłby termos albo taka butelka ze stali, chyba jest cięższa, ale jednak bidon to nadal będzie jakiś plastik (nawet ten BPA free jest podejrzany według nowszych badań) no i mamy możliwość zrobienia sobie czegoś ciepłego do picia.

  • trampmad

    Myślę, że to dobry początek. Gdyby zainfekować się taką postawą jak powyżej, to mogłaby nam towarzyszyć również w innych sferach życia (>6) i wtedy ewoluuje w etykę. A ta z kolei stać będzie na straży całościowego postępowania. W stosunkach partnerskich, higienie, zdrowiu, relacjach z otoczeniem itp. Aplikowanie tych 6 punktów powyżej może poskutkować zauważanymi zmianami w naszym życiu ponieważ, jak już wiele razy wspominałem - dobro zawsze wraca (zło także). Możemy go nie zauważać ale nie da się oszukać 3 Zasady Newtona. Jeśli brakuje nam zrozumienia ważności ekologii albo nie odczuwamy potrzeby bycia świętymi ze względu na cienką empatię, to warto być ekologiem ze względów czysto egoistycznych. Z wyrachowania, aby otrzymać wynagrodzenie po zainicjowaniu jakiegoś pożytku.

  • annaburska

    Ten z małymi foliówkami w markecie co pakuje każdą jedną rzecz typu warzywo czy owoc do oddzielnej torebki to mój mąż :/ nawet cytrynę tak musi zapakować sobie w tą foliówkę bo musi mieć czysty plecak. Na początku bardzo mnie to irytowało, próbowałam zmieniać i znalazłam na to metodę. Teraz zawszę proszę, żeby kupił wszystkiego więcej, np. od razu 5 cytryn itd. a te małe woreczki wykorzystuje później do kosza na śmieci w łazience. Bardzo ucieszyłam się na to, że wszystkie reklamówki w sklepach są płatne, szkoda tylko, że nie te przy owocach i warzywach :)).

  • grecki-bazar-ewy

    :)

  • sp-group

    Twój post został podbity głosem @sp-group. Kurator- @julietlucy.

  • ciekawski

    Tu jeszcze dodam swoje trzy grosze:

    Problemem są małe rzeczy codziennego użytku, które w skali globalnej mają duże znaczenie

    Znaczenie mają, ale niestety według wiki nie aż tak duże. Prawie 90% plastiku w morzach i oceanach pochodzi ze źródeł morskich, tzn. statków handlowych wyrzucających ładunek, swoje ścieki, zużyty sprzęt medyczny, marynarka wojenna i statki badawcze wyrzucające swój sprzęt, łodzie rybackie i tak dalej. Według różnych szacunków tylko około 10% plastiku w morzach pochodzi z lądu.

    Natomiast 10% to nadal ogromna ilość (podobno 0.8 milionów ton!), plus nikt nie powiedział, że jedynie oceany należy strzec przed zaśmiecaniem plastikiem, lądy też. Sam fakt wyrabiania sobie nawyku zwracania uwagi na to jak nasze czyny wpływają na środowisku jest niezmiernie ważny. Po prostu zmieniając styl życia na lepszy dla środowiska nie należy zapominać, że kluczowym jest wywieranie wpływu na większe podmioty - korporacje, rządy itd. bez tego wpływu zamiana jednorazowej foliówki na torebkę z lnu niestety nic nie zmieni na skalę globu :(

  • jozef230

    Cenne rady. Szkoda że mój szklany bidon się ostatnio zbił.

    Posted using Partiko Android

  • jacekw

    Weź ze sobą reklamówkę

    Ja na zakupy chodzę z plecakiem :)

    próbowała w rękach zabrać wszystkie zakupy, wyglądało to dość komicznie..

    Ej, ej, ja tak często po sklepie chodzę! I powtarzam sobie, ze następnym razem wezmę już koszyk. Ale jak przychodzi co do czego to i tak nie biorę. Niemniej mam już opracowane dobre techniki noszenia, więc jakoś sobie radzę :D

  • pibyk

    Mnie tylko zastanawia, że jakoś nie ma chętnych do tego, żeby ekologiczne zachowania wymusić na tych, których: a) na to z pewnością stać b) którzy generują większość śmieci czyli producentów.

    Powinny być proste machnizmy ekonomiczne skutecznie zniechęcające do tworzenia cudacznych opakowan, o nieadekwatnej wielkości do zawartości i wymuszające obrót wtórny opakowaniami.

    Walczy się z reklamówkami, wyciąga dodatkowe pieniądze od klientów (bo reklamóki nigdy za darmo nie były, ich koszt był zwyczajnie wliczony w marżę, więc teraz płacimy za to dwa razy), a jakoś nie ma chętnego żeby np. wprowadzić zakaz pakowania napojów w plastik czy puszki i wymusić bezwzględny obowiązek przyjmowania przez każdy bez wyjątku punkt handlowy zwrotu opakowań oczywiście za zwrotem kaucji klientowi. W sumie za reklamówki tez by można kaucje zwracać - i będzie bardzo i skutecznie i ekologicznie tylko jakby klient będzie mniej dymany z każdej strony ;-)

    W takiej Szwecji czy Danii prawie każda butelka jest zwrotna, w Stanach zwracają nawet za puszki aluminiowe kaucję (5-10 centów kiedyś, dzisiaj nie wiem). A w Polsce puste butelki łatwiej było sprzedać w skupie za komuny niż dzisiaj...

    A np. na Białorusi Łukaszenka dodatkowo zakazał pakowania napojów w butelki nadające się do perfum (czyli te złodziejskie flaszeczki wciskane w restauracjach o pojemności 0,200 czy nawet 0,150). Da się? Da się!