BLOGCZEJNalpha

Jak robić napoje roślinne?

nikolai-chernichenko-699335-unsplash.jpg
Istnieje taki myk, według którego zrobisz różne mleka roślinne. Zmieniają się tylko składniki, ale operacja ta sama.
Nie masz ochoty na mleko krowie lub masz problem z jego trawieniem? Napój roślinny świetnie je zastępuje. Dzisiaj to mleko w sklepach ma mało wartości odżywczych, to już nie jest to mleko, z którym go kojarzymy. Dobrze jest mieć kontakty z gospodarzami wsi i dostęp do dobrego wiejskiego mleka, a nie każdy ma.

Dlatego napoje roślinne przychodzą Ci z pomocą, jest to wartościowa metoda pod względem składników odżywczych. Ponieważ czerpiesz — składniki, uczciwie mówiąc na świeżo. Nie leży na półce sklepowej czy w magazynach przez nie wiadomo ile dni. Więc masz napój z pierwszej ręki.

Przynajmniej tyle! Napoje roślinne świetnie nadają się do kawy, napojów z czekoladą, koktajli, zup, sosów i co najważniejsze są po prostu do picia!

Takie koktajle roślinne dodają energii. Jeśli trenujesz, to możesz zaopatrzyć się w białko konopne w sklepie zielarskim lub przez internet. Wtedy napój roślinny (szklanka) + łyżeczka białka konopnego i np. miód. I masz doładowanie extra.

Przepis na napoje (mleka) roślinne

-jaglane
-ryżowe
-kokosowe
-gryczane
-i tak dalej…

Za przykład i podstawę do robienia innych napojów roślinnych dzisiaj posłuży nam napój jaglany.

Składniki:

  • 2 szklanki kaszy jaglanej (moczysz przez noc)

Zanurz ją w wodzie na 6-8 godzin. <

  • Imbir - 1 łyżeczka

  • Cynamon - 1 łyżeczka

  • Kardamon — pół łyżeczki

  • Kilka goździków

  • 6 łyżek miodu lub innego cukru np. kokosowego

  • Duży garnek, blender albo thermomix i dużo wody (filtrowanej, niebutelkowanej)

  • Większy pojemnik na tzw. odpady

Słowo - odpady może kojarzyć się źle, ale w tym wypadku nadałem odpadom wartościowsze znaczenie.

Krok 1.
2 szklanki kaszy jaglanej, moczysz całą noc i rano płuczesz pod bieżącą wodą,
następnie przygotowujesz wrzącą wodę w garnku (ok. kilka litrów) i wrzucasz naszą kaszę do tej wrzącej wody. Dodajesz przyprawy, słód i gotujesz pod przykryciem przez dłuższy czas na małym ogniu. Może z godzinkę?

Krok 2.
Teraz w tym garnku, w którym gotujesz — blendujesz standardowym blenderem o mocy ok. 600 v albo mocniejszym tak do 5 - 10 minut, pulsacyjnie.

IMG_20181028_221414.jpg
IMG_20181028_221846.jpg

Bierzesz miskę o pojemności kilku litrów i rozciągasz na niej zmoczoną gazę jałową i związujesz jakimś sznurkiem naszą konstrukcję, aby dobrze się trzymała.
Teraz pomału wylewasz, część naszej płynnej cieczy i rozcierasz łyżką na gazie, tak by część bardziej płynna przedostała się na dno miski, a większe cząstki zostały na gazie.

Gęstą masę, która zostaje na gazie, przerzucasz na bieżąco do jakiegoś pojemnika oddzielnego, a to są (odpady), które później będziesz mógł wykorzystać.

Znowu nalewasz z gara kolejną część  (przed każdą dolewką, poblenduj chwilę ciecz w garze). Robisz tak, aż przepuścisz przez gazę, to co masz.

IMG_20181028_231953.jpg

Gdy już to zrobiłeś, ciecz może wydawać Ci się za gęsta, dlatego przygotuj 3 słoiki — ściągnij gazę i uzupełnij naszym mlekiem słoiki do połowy i dopełnij je wodą (może być lekko gazowana). Potrząsaj słoikami. Przed każdym użyciem, warto potrząsnąć słoikiem, żeby napój się spienił.

Nasze odpady potem możemy wrzucić do opróżnionego już gara, podgotować i blendować i znowu przepuścić przez gazę. W ten sposób wyjdą nam, kolejne porcje mleka. A pozostałości, które zostaną po drugim rzucie, możemy użyć do gofrów, albo dodać je do zupy. Szkoda, wyrzucać. Jeśli mamy np. psa — to można też przerobić to na jedzenie dla psa.

Jeśli w trakcie uznamy, że już starczy nam naszego mleczka. To do części która, została w garnku, dodajesz odpady, które uzbierałeś, dodajesz kakao i ewentualnie jeszcze czymś przyprawiasz i masz dobry kakaowy budyń — tak z odrobiną wysiłku można przerobić to nawet na zupę.

Ważne, żeby przed każdym, wylaniem cieczy na gazę — ją zblendować... <
IMG_20181031_204019.jpg
offical.jpg

Napój (mleko) W lodówce może stać do 2/3 dni.
Ważne, aby zadbać o gęste rozłożenie gazy, tak aby odpady kaszy nie przedostały się w zbyt dużej ilości do naszego mleczka.
Takie Mleczko jest świetne, smaczne, zdrowe i najważniejsze nie płacimy za nie 12-15 zł i mamy go dużo. Mamy 100% kaszy jaglanej, a nie przykładowe 20% procent na cały karton, z dodatkami chemicznymi.

Dodatkowe informacje:

  1. Większość kasz moczymy od 6 do 12 godzin.

  2. Nie moczymy ryżu, ale aby wyciągnąć z niego to, co może być toksyczne. Wystarczy, że przed właściwym gotowaniu ryżu, najpierw wrzucimy go do wrzącej wody na 5.minut i wyjmiemy na sito, dokładnie przepłukując i dopiero wtedy możemy go oficjalnie ugotować w nowej wodzie.

  3. Jeśli chcesz poświęcić na tę operację mniej czasu — zrób z mniejszej ilości, np. ze szklanki kaszy i dobierz według uznania ilość przypraw. Nie przejmuj się ilościami wody, po prostu lepiej uwodniona ciecz, sprawniej przejdzie przez gazę, jak i w bardziej płynnych warunkach — łatwiej „wyciśniemy” tę kaszę blendując ją.

  4. Przyprawy najlepiej dobierz według siebie, smakuj, jak coś nie pasuje, to dopraw. Tylko nie przesadź.

A na koniec...
Informacja niespodzianka
Muszę Ci powiedzieć jeszcze o mleczku kokosowym!

W sieci jest wiele przepisów z wykorzystaniem wiórków kokosowych, ale — wiórki przeleżały już swoje i nie są świeże. Jeśli chcesz skorzystać z wszystkich substancji odżywczych, które ma w sobie kokos, zrób mleko ze świeżego miąższu kokosa.

Jednak w przypadku mleka kokosowego, bardziej opłaca się kupić przez internet mleczko REAL THAI — OK. 15 ZŁ. W składzie ma jedynie wodę i 85% kokosa.
pol_pl_Mleko-kokosowe-Real-Thai-1L-85-wyciagu-z-kokosa-896_1.jpg

15 ZŁ, ALE DROGO, CO JA TERAZ ZROBIĘ?
W rzeczywistości cena MLEKA REAL THAI JEST NIŻSZA, bo kupujemy litr, a z niego wychodzą nam 3 - 4 litry. Ponieważ jest to mleko o konsystencji bardzo gęstej niczym śmietana, jest ono tłuste. Poza tym zaoszczędzamy czas.

Jeśli chcemy wypić szklankę tego mleka to mniej więcej w takich proporcjach:

¼ szklanki mleka,
¾ to musi być woda.

Musimy w takich proporcjach, rozrzedzać je z wodą, ponieważ inaczej nie powinno się go pić, bo jest zbyt tłuste. Zapamiętaj tę informację, zrób to dla swojej wątróbki. :)

Lubię, gdy coś — w składzie jest tym, czym rzeczywiście jest, a nie jest jedynie budowlą, która jedynie ma przypominać, to czym coś „jest”. Dobrze jest budować, ale ważniejsze — z czego budujemy i jak budujemy. :)!

KOMENTARZE

  • vvasy

    Super! Na pewno spróbuję, już od jakiegoś czasu rozmyślałam nad zmianą mleka krowiego na roślinne... ☺️

  • zdrowie

    Super, że podzieliłeś się przepisem na "mleko" jaglane, jest chyba najmniej popularne i trudno dostępne w sklepach, dlatego tym bardziej warto przygotować je samemu.
    A Real Thai to najlepsze mleko kokosowe dostępne na rynku!

  • sp-group

    Twój post został podbity głosem @sp-group. Kurator- @pdj85coexist

  • grecki-bazar-ewy

    Cześć :)
    Zapraszam Cię na #pl-kuchnia - najsmaczniejszy tag polskiej społeczności!
    (możesz edytować post i zmienić mało używany tag #polska na #pl-kuchnia)

  • trampmad

    Ja mam prostsze rozwiąznie, idealne dla takich leniwców jak ja. Zarówno z warzyw jak i kasz można robić napoje i nie muszą one przypominać wcale mleka. Przecież możemy podczas picia zamykać oczy - jaki to problem?
    Zalewamy siekaną marchewkę (przykładowo) wodą kwaśną na 10 minut o ph<5 która wypłukuje herpicydy i inne cyjanki potasu oraz arszeniki, a następnie po przepłukaniu kranówką zalewamy wodą alkaliczną (ph>=9). Odstawiamy na noc. Niestety, w tej technologii wymagany jest jonizator wody. Struktura jonizowanej wody "posiada" dwa lub trzy razy mniejsze klastry, co sprawia, że jest świetnym rozpuszczalnikiem. Wypłukuje z mojej marchewki te walory które chcę przyswajać wysyłając w tym czasie sam żołądek i resztę hydrauliki na L4.
    W ten sposób można przygotowywać herbatę bez gotowania wody, które pozbawia ją tlenu. O tyle fajna sprawa, że możemy wysysać składniki z dowolnie wybranych przez nas produktów. Spożywczych oczywiście.

    Podczas procesu jonizacji wody, wytwarzana jest obok wody alkalicznej także woda kwaśna. Można nią myć ciało nie narażając się na wchłanianie przemysłowego syfu zawartego w mydle. Ma właściwości bakteriobójcze, co ma szczególne znaczenie jeśli chcemy zastąpić rakotwórcze psikacze pod pachy ekologiczną metodą utrzymania higieny.
    Jak widać trudno jest o temat, nie związany i pokrewnym. Wszystko ma związek z wszystkim.